Powiew optymizmu w budżecie

JKW
opublikowano: 2009-04-03 00:00

Dziura w kasie państwa jest mniejsza, niż założył rząd. Ale nie na tyle, byśmy ustrzegli się nowelizacji budżetu.

Dziura w kasie państwa jest mniejsza, niż założył rząd. Ale nie na tyle, byśmy ustrzegli się nowelizacji budżetu.

Garść pozytywnych informacji z kasy państwa. Jak podało Ministerstwo Finansów, deficyt budżetowy na koniec marca wyniósł — według wstępnych szacunków — 10,1 mld zł. To o 2,2 mld zł mniej, niż zakłada opublikowany w ubiegłym tygodniu rządowy harmonogram wykonania budżetu.

— Źródło zmniejszenia tego deficytu też jest pozytywne. Dochody państwa były wyższe o 900 mln zł niż przewidywano, i to jest bardzo pozytywna informacja. O 1,3 mld zł niższe były natomiast wydatki. Te niższe wydatki nie oznaczają, że nie będą one poniesione. Zostaną przesunięte na następne miesiące roku. Ale to, że dochody są wyższe, niż prog-nozowaliśmy, jest dla nas bardzo znaczące — mówiła wczoraj w TVN CNBC Biznes Elżbieta Suchocka- -Roguska, wiceminister finansów.

Nie zmienia to jednak faktu, że budżet fatalnie znosi skutki kryzysu gospodarczego. Przytoczone przez wi- ceszefową resortu finansów informacje oznaczają, że w pierwszym kwartale 2009 r. do kasy państwa wpłynęło 67 mld zł, czyli 22 proc. całorocznych planowanych dochodów. W tym czasie rząd wydał 76 mld zł, czyli 24 proc. wszystkich planowanych wydatków. Tymczasem po trzech miesiącach wykonaliśmy już 55 proc. założonego deficytu. Co gorsza, według harmonogramu już za miesiąc luka w budżecie ma wzrosnąć do 16 mld zł, czyli prawie 90 proc. całorocznego planu. A to musi oznaczać jedno: rychłą nowelizację.

— Budżet jest bardzo napięty. Spodziewam się nowelizacji w połowie roku, kiedy rząd będzie miał nowe założenia makroekonomiczne. Wprowadzone zostaną do budżetu oszczędności i przesunięcia zapowiadane przez premiera kilka miesięcy temu, ale też zwiększony zostanie deficyt budżetowy — mówi Remigiusz Grudzień, ekonomista PKO BP.

Do jakiej kwoty rząd zwiększy lukę? Zdaniem analityka, rozsądnym rozwiązaniem byłoby przyjęcie scenariusza ostrożnego, czyli deficyt wynoszący 25 mld zł. To dawałoby resortowi finansów pewną rezerwę.