Powinni być niezależni, ale...

Kamil Zatoński
opublikowano: 2003-11-21 00:00

Lewica: RPP musi dbać o wzrost gospodarczy i bezrobocie. Opozycja: od tego jest rząd.

Stanisław Stec

SLD

Rada swoimi decyzjami powinna wspierać rozwój gospodarczy. Nie mogą tego przesłaniać jej niezależność i cel inflacyjny. W działaniu obecnych władz monetarnych widać pozytywne sygnały dostrzegania tego problemu — obniżono stopę rezerw obowiązkowych i zmieniono metodę klasyfikacji złych kredytów. Przyszła rada powinna iść tym tropem. Pomysł ograniczenia liczby jej członków to próba ograniczenia kosztów.

Adam Szejnfeld

PO

Próby rozszerzenia kompetencji rady to tworzenie niepotrzebnego dualizmu — problemem bezrobocia i wzrostem gospodarczym ma się zajmować Rada Ministrów. Liczba członków rady nie jest tak istotna. Może byłoby lepiej, gdyby jej zadania wykonywał jednoosobowo prezes NBP? Warunek jest jeden — musi to być Leszek Balcerowicz. Gdy powoływano obecną radę, obawiałem się, że będą większe tarcia. Życie pokazało, że w decyzjach RPP przeważał rozsądek i niezależność.

Kazimierz Marcinkiewicz

PiS

Odpowiedzialnością za bezrobocie nie można obarczać RPP. Troska o wzrost gospodarczy to przecież zadania rządu. Obecna rada cel osiągnęła — mamy niską inflację. Stopy procentowe można było jednak ciąć szybciej z dobrym skutkiem dla gospodarki. Zmniejszenie liczebności rady pozwoli obniżyć koszty.

Zbigniew Kuźmiuk

PSL

Potwierdzają się negatywne efekty działalności obecnej rady. Gdyby stopy procentowe były niższe, to w ostatnich latach koszt obsługi długu publicznego byłby niższy o 30 mld zł. Pieniądz może być silny tylko w silnej gospodarce. Priorytetem powinien być więc wzrost gospodarczy.