Powód wojny o Metronex leży poza „Pulsem Biznesu”

Jacek Zalewski
opublikowano: 2000-06-15 00:00

Powód wojny o Metronex leży poza „Pulsem Biznesu”

Towarzystwo Handlowo-Przemysłowe Metronex, zajmujące się automatyką, aparaturą kontrolno-pomiarową i techniką biurową, ma się ogólnie dobrze. Właśnie wczoraj na Międzynarodowych Targach Poznańskich uroczyście obchodziło swoje 35-lecie. Prezes Andrzej Ziaja podpisuje na stoisku w Poznaniu kontrakty, a tu z Warszawy nadchodzą wieści, iż wkrótce pożegna się ze stanowiskiem. Pretekstem odwołania prezesa miałaby być jegoÉ wypowiedź dla „Pulsu Biznesu”.

CHODZI o opublikowaną przez nas 1 czerwca (w czasie rządowego kryzysu) sondę telefoniczną na temat tego, kogo przedsiębiorcy najchętniej widzieliby na stanowiskach premiera i ministra finansów. W wypowiedziach 24 uczestników sondy tasowały się osoby z koalicji AWS/UW, ewentualnie myślano o Andrzeju Olechowskim lub Hannie Gronkiewicz-Waltz. Jedynie szef THP Metronex postawił na tandem Leszek Miller – Grzegorz Kołodko. Oczywiście wariant taki byłby możliwy tylko po powrocie SLD do władzy.

POGLĄDY prezesa Andrzeja Ziai zdecydowanie nie są zbieżne z poglądami AWS. Krytycyzm wobec rządu sygnalizował on na naszych łamach już 7 stycznia w innej sondzie, oceniając wówczas „PB” na 5– i stwierdzając „Tym minusem jest nadmierna wiara w słuszność generalnej polityki gospodarczej państwa i to w sytuacji, gdy narasta deficyt płatniczy”. Czy jednak gazetowa deklaracja poglądów prezesa spółki z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa może być pretekstem do odwołania go ze stanowiska?

JASNE, że może, jeśli stanowisko to jest bardzo pilnie potrzebne dla człowieka z obozu aktualnych decydentów. Konkretnie — dla dotychczasowego szefa gabinetu politycznego ministra Jerzego Kropiwnickiego w RCSS. Centrum zostało zdegradowane i nie będzie już miało gabinetu politycznego, dlatego kilku fachowców stamtąd trzeba gdzieś rozprowadzić. Po sobotnim poparciu dla kandydatury prezydenckiej Mariana Krzaklewskiego akcje ZChN poszły nieprawdopodobnie w górę i dostało ono polityczną zgodę na zagarnianie wszystkiego, co jeszcze pozostaje we wrogich rękach.

W PRZEDEDNIU prywatyzacji, Metronex jawi się wyjątkowo atrakcyjnym kąskiem. Obradujące 7 czerwca zwyczajne walne zgromadzenie spółki rozeszło się bez podjęcia uchwał. Pat spowodowany jest obecnym podziałem akcjonariatu. Skarb Państwa ma 47,3 proc. akcji, natomiast pozostali — 52,7 proc. Ale w radzie nadzorczej przeważa po staremu MSP, wyznaczające 3 z 5 jej członków. Formalnym powodem bardzo prawdopodobnego odwołania niewygodnego politycznie zarządu przez politycznie uzależnioną radę może być na przykład nieudzielenie zarządowi do 30 czerwca skwitowania przez walne zgromadzenie. Ale na pewno nie jedna wypowiedź prezesa na łamach „PB”!

KAŻDY PRETEKST DOBRY: Gazetowa wypowiedź (w redakcyjnym pośpiechu nieco przekłamana, albowiem strategię opracował Grzegorz Kołodko, natomiast kanclerzem zwany jest Leszek Miller) odgrywa rolę symbolicznego kija na obcego politycznie prezesa.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface