Powrót politycznej gry na rynku pszenicy

Dorota Sierakowska, analityczka surowcowa DM BOŚ
opublikowano: 2023-04-14 09:17

Bieżący tydzień na rynku pszenicy upływa pod znakiem spokojnej konsolidacji. Cena tego zboża w USA porusza się w okolicach 6,70-6,90 USD za buszel, czyli pozostaje w pobliżu tegorocznych minimów.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Niskie ceny zbóż to efekt braku istotnych problemów z ich produkcją i zapowiedzi sporej podaży. W przypadku pszenicy sytuacja jest mieszana – o ile w USA jakość uprawianego zboża jest niepokojąco słaba, to w innych częściach świata prognozy zakładają spore plony, niwelujące obawy związane ze zbożem z USA.

Największą niewiadomą są nieustannie dostawy pszenicy i innych zbóż z rejonu Morza Czarnego. Region ten, istotny pod kątem produkcji i eksportu zbóż w skali świata, obecnie jest uwikłany w wojnę, która na jakiś czas przyczyniła się do wstrzymania eksportu oraz znaczącego obniżenia produkcji pszenicy na Ukrainie. Później Rosja i Ukraina zawarły porozumienie (przy wsparciu ze strony Turcji i ONZ) dotyczące możliwości niezakłóconego eksportu ukraińskiego zboża – jednak ten dokument jest zawierany na czas określony i musiał być już parę razy przedłużany.

Obecnie Rosja znów budzi niepokój, że może nie przedłużyć obecnego porozumienia, wygasającego 18 maja, o ile kraje zachodnie nie pójdą na pewne ustępstwa dotyczące handlu międzynarodowego. Na razie ta retoryka jednak nie budzi strachu wśród inwestorów, co widać choćby po cenach pszenicy. Dla inwestorów jest bowiem jasne, że Rosja wykorzystuje swoje silne karty w politycznej grze, jednak do konieczności przedłużenia porozumienia jest jeszcze dużo czasu, więc wiele może się po drodze zmienić. Tak czy inaczej – o ile obecnie ceny pszenicy znajdują się pod presją podaży, to są podatne na polityczne impulsy do zwyżek.