POWTÓRZONA-Rząd zarzuca NBP brak woli współpracy

opublikowano: 2002-05-22 08:09

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Rząd oskarżył we wtorek Narodowy Bank Polski (NBP), o to, że nie chce z nim współpracować w celu osłabienia złotego, którego wysoki kurs utrudnia sytuację eksporterów.

Rzecznik rządu Michał Tober uchylił się jednak od odpowiedzi na pytanie, czy rząd popiera sejmową propozycję ograniczenia niezależności banku centralnego, która będzie dyskutowana w Sejmie jeszcze w tym tygodniu.

"Jest wola współpracy ze strony rządu, ale nie spotyka się to z zainteresowaniem ze strony NBP" - powiedział dziennikarzom Tober.

"Wydaje się, że prezes Balcerowicz nie traktuje tych rozmów w sposób priorytetowy" - dodał.

Bank centralny ustosunkował się do tych zarzutów twierdząc, że Balcerowicz nie miał wystarczająco dużo czasu, by rozważyć propozycje rządu, oraz, że nie może ich ocenić przed konsultacją z Radą Polityki Pieniężnej.

Rząd atakuje obecnie Radę dwutorowo, domagając się z jednej strony dalszych zdecydowanych obniżek stóp procentowych, a z drugiej obniżenia kursu złotego. Oba te elementy miałyby pomóc polskiej gospodarce w wydobyciu się z najgorszej od dziesięciu lat zapaści.

Lewicowy rząd waha się jednak, czy poprzeć propozycje niektórych parlamentarzystów chcących, żeby bank centralny odpowiedzialny był nie tylko za stabilność cen, ale także za wzrost gospodarczy i walkę z bezrobociem.

Posłowie proponują też zwiększenia liczby członków RPP. Skład rady miałby być uzupełniony o zwolenników łagodniejszej polityki monetarnej.

Rząd boi się, że atak na niezależność banku centralnego może osłabić wiarygodność polskiej gospodarki i utrudnić wejście do UE, a w dalszej kolejności do strefy euro.

Jakimkolwiek zmianom w konstytucji, które naruszałyby niezależność banku centralnego sprzeciwia się prezydent Aleksander Kwaśniewski, który ewentualną zmianę ustawy oddałby prawdopodobnie do Trybunału Konstytucyjnego.

KLINCZ W SPRAWIE ZŁOTEGO

Minister finansów Marek Belka od ubiegłego piątku kilkakrotnie rozmawiał z Leszkiem Balcerowiczem na temat kursu złotego, ale rozmowy te nie przyniosły jak na razie większych rezlutatów.

Odpowiadając na zarzuty, że Balcerowicz nie traktuje priorytetowo rozmów na temat polityki kursowej rzecznik Narodowego Banku Polskiego Paweł Narożny odpowiedział, że minister Belka dał prezesowi zbyt mało czasu na wnikliwą analizę tak poważnej kwestii.

"Jestem zaskoczony tymi komentarzami, bo bank otrzymał propozycje rządu dopiero na dwie godziny przed (pierwszym) bezpośrednim spotkaniem pomiędzy ministrem Belką i prezesem Balcerowiczem" - powiedział Narożny.

Michał Tober poinformował, że Belka prześle bankowi centralnemu dodatkowe dokumenty, ale nie spotka się z jego przedstawicielami aż do następnego posiedzenia RPP, które odbędzie się w dniach 28-29 maja.

Minister finansów chciałby wprowadzić zmiany w regulacjach reżimu walutowego - analitycy sądzą, że chodzi o formę nadzoru nad wahaniem kursu, która mogłaby pociągnąć za sobą interwencję NBP, jeśli złoty umocniłby się znacząco.

Przedstawiciele banku centralnego mówią jednak wyraźnie, że nie widzą alternatywy dla obowiązującego w Polsce od dwóch lat swobodnego kursu złotego, a potencjalne interwencje uznają za kosztowne i nieskuteczne.

Balcerowicz pytany we wtorek przez dziennikarzy, czy rozmowy z rządem, domagającym się wprowadzenia systemu regulowania kursu złotego, w którym bank osłabiałby silną walutę, przyniosły rezultaty, odmówił odpowiedzi.

"Z oczywistych powodów nie mogę nic powiedzieć na ten temat, ale chciałby wszystkich zapewnić, a niektórych uspokoić, że NBP będzie nadal strażnikiem stabilności pieniądza" - powiedział Leszek Balcerowicz na spotkaniu ekonomistów w Warszawie.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))