Pożądane własne M

opublikowano: 04-11-2014, 00:00

Deweloperzy biją się o pozwolenia na budowę. Powodem jest rekordowy popyt Polaków na mieszkanie

W ostatnich dwunastu miesiącach w głównych polskich miastach sprzedano prawie 42,7 tys. nowych mieszkań, czyli o prawie 19 proc. więcej niż w rekordowym 2007 r. W tym samym okresie deweloperzy dostarczyli na rynek około 44,8 tysiąca lokali. Popyt niemalże zrównoważył podaż.

TO NIE KONIEC ZMIAN:
TO NIE KONIEC ZMIAN:
Niewykluczone, że Rada Polityki Pieniężnej podejmie w kolejnych miesiącach decyzję o dalszej obniżce stóp procentowych. Rezultatem jest nie tylko spadek wysokości rat, ale także większa dostępność kredytów — mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera.
[FOT. TP]

Wbić łopatę

Firmy deweloperskie nie zwalniają tempa w pozyskiwaniu pozwoleń na budowę.

— W pierwszych dziewięciu miesiącach 2014 r. dla wszystkich form budownictwa mieszkaniowego było ich łącznie ponad 120 tys., czyli prawie o 15 proc więcej niż przed rokiem. O ile jednak inwestorzy indywidualni ponownie uzyskali prawie taką samą liczbę pozwoleń, o tyle deweloperzy ponad 40 proc. więcej — tłumaczy Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.pl. Klienci nadal często się decydują na zakup lokali w inwestycjach we wczesnym stadium budowy. Wzięcie mają nawet mieszkania, których budowa jeszcze się nie zaczęła. Wtedy nabywcy mogą liczyć na niższe ceny.

Zdaniem deweloperów, Polacy są dobrze przygotowani do zakupu mieszkań. Potrafią szybko ocenić jakość ofert i porównać stawki w konkurencyjnych inwestycjach i nie zawsze wybierają najniżej wycenione. — Firmy projektują coraz ciekawsze budynki i starają się oferować mieszkania po atrakcyjnych rynkowo stawkach. Klienci wybierają lepszą jakość życia, a nie najtańszemieszkania w dzielnicy, mając świadomość, że wiążą się z konkretnym miejscem na długo — zauważa Wojciech Stisz z firmy Barc Warszawa.

W cennikach bez zmian

Dobra koniunktura na rynku pierwotnym na razie nie skutkuje wzrostem cen. Tylko w Poznaniu średnie stawki lekko poszły w górę — informuje Reas. Ze względu na wzrost oferty rynkowej analitycy nie prognozują w najbliższym czasie wyraźnych podwyżek. Jak informują eksperci Barc Warszawa na Białołęce można znaleźć mieszkania wycenione nawet poniżej 5 tys. zł za 1 mkw.

Podobne ceny obowiązują w Wesołej i Rembertowie. Na warszawskiej Woli za metr nowego lokalu trzeba zapłacić co najmniej 7 tys. zł. Analitycy oceniają, że w tej dzielnicy będzie niebawem drożej, bo na tzw. bliskiej Woli rośnie centrum biznesowe, w którym zatrudnionych ma być nawet 15 tys. osób.

W Wilanowie ceny mieszkań deweloperskich zaczynają się od 6,5 tys. zł za metr, a w rozbudowywanych przemysłowych rejonach Żoliborza od 7,5 tys. zł za 1 mkw. W cenie do 6583 zł za mkw., tj. kwalifikującej mieszkanie do dopłaty w programie Mieszkanie dla Młodych, mieszczą się prawie wszystkie lokale w inwestycjach na Białołęce, a także duża część na Bemowie, w Ursusie i Wawrze.

Część stołecznej oferty deweloperskiej skierowana jest do innego klienta niż mieszkania powstające w większości inwestycji w mieście. W prestiżowych stołecznych lokalizacjach — na Powiślu, Starym Mokotowie lub w ekskluzywnych projektach w Śródmieściu — mieszkania wycenione są znacznie wyżej. Od kilkunastudo kilkudziesięciu tysięcy złotych za metr. Rekordowa wycena w jednym z warszawskich apartamentowców sięga 50 tys. zł za 1 mkw.

Ostatni dzwonek

Według ekspertów, na zakup mieszkania warto się zdecydować teraz. Dzięki niedawnym zmianom poziomu stóp procentowych w Polsce oprocentowanie kredytów hipotecznych jest najniższe w historii. W przypadku najlepszych ofert spadło poniżej 4 proc. Rata kredytu na mieszkanie o powierzchni 60 mkw., z 5-procentowym wkładem własnym, wynosi 2361 zł. Co ciekawe, pewne przesłanki wskazują, że już niedługo oprocentowanie może być jeszcze niższe.

— Niewykluczone, że Rada Polityki Pieniężnej podejmie w kolejnych miesiącach decyzję o dalszej obniżce stóp procentowych. Rezultatem jest nie tylko spadek wysokości rat, ale także większa dostępność kredytów. Poprawia się bowiem również zdolność kredytowa — mówi Jarosław Sadowski, ekspert Expandera Zwraca jednak uwagę, że jeśli ktoś planuje zakup mieszkania, to z zaciąganiem kredytu nie powinien zbyt długo zwlekać.

— Decyzję powinniśmy podjąć szybko z dwóch powodów. Po pierwsze, po spadku oprocentowania zapewne wzrosną marże kredytowe. Banki będą bowiem chciały zrekompensować sobie spadek zysków wywołany niższym oprocentowaniem. Po drugie, od nowego roku z 5 proc. do 10 proc. wzrośnie minimalny wkład własny wymagany do uzyskania kredytu — wyjaśnia Jarosław Sadowski.

Aby więc kupić mieszkanie o powierzchni 60 mkw. w Warszawie za przeciętną cenę transakcyjną, trzeba będzie mieć aż 44 340 zł. Tymczasem obecnie wystarcza 22 170 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane