PAP: Podziemny pożar wybuchł we wtorek wieczorem na poziomie 1030 m w kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej -
poinformował Wyższy Urząd Górniczy. Na wylocie chodnika wydobywczego stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego stężenia tlenku węgla. Nikt nie ucierpiał.
Z zagrożonego rejonu wycofano pracujące załogi i obsługę techniczną - w sumie ok. 50 osób - i zabezpieczono zagrożone odcinki. Akcja przeciwpożarowa nie zakłóca wydobycia w innych rejonach kopalni. Nadzór nad akcją sprawuje Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach.
"Jedynym objawem pożaru był podwyższony poziom tlenku węgla. Natychmiast podjęto akcję pożarową. Ratownicy budują tamy, a po ich ukończeniu w ten rejon podana zostanie mieszanina popiołowo-wodna" - powiedziała w środę PAP rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Danuta Olejniczak-Milian.
Jest to tzw. pożar endogeniczny, polegający na samozapłonie węgla.
"To reakcja chemiczna, a nie otwarty płomień. Pierwszy objaw to właśnie podwyższone stężenie tlenku węgla. Podnosi się temperatura, pojawiają się dymy" - wyjaśniła Olejniczak-Milian.
Samozapłon węgla to jedno z poważnych zagrożeń w kopalniach, praktycznie niemożliwe do przewidzenia. Jest to połączony efekt pozostawienia węgla w wyrobisku, ciśnienia górotworu i przepływającego przez wyrobiska powietrza.