Upłynęło sześć lat od chwili, gdy poznańska inwestycja — budowa instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych — trafiła na listę projektów indywidualnych programu Infrastruktura i Środowisko 2007-13. Dziś władze Poznania podpiszą umowę z Sita Zielona Energia, która została partnerem odpowiedzialnym za zaprojektowanie, budowę, sfinansowanie i eksploatację spalarni przez 25 lat. To pierwsza w Polsce spalarnia odpadów komunalnych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP).
— To kamień milowy dla PPP. Inwestycja będzie dla nas wzorem w nowej perspektywie w sektorze gospodarki odpadami — mówi Adam Zdziebło, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego (MRR). Zdaniem ministra, z doświadczeń Poznania mogą skorzystać inne samorządy. Do ogłoszenia w tym roku postępowań na spalarnie (ale bez dotacji unijnych) szykują się Łódź i Gdańsk.
— Podpisanie poznańskiej umowy rozrusza rynek, bo dziś nie widzę szczególnej aktywności po stronie samorządów — przyznaje Adam Zdziebło. Adam Jędrzejewski z Instytutu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego studzi emocje.
— Przed nami kilkuletni okres budowy instalacji, a następnie wielokrotnie dłuższy eksploatacji. Dopiero gdy zobaczymy, jak całość funkcjonuje w praktyce, będziemy mogli mówić, mam nadzieję, o sukcesie. Wątpię, by jedna samorządowaumowa, pomimo wagi i doniosłości, pozwoliła rozruszać rynek PPP w Polsce — mówi Adam Jędrzejewski. Jego zdaniem, potrzeba spójnego działania administracji centralnej.
— Dziś na szczeblu rządowym w kontekście PPP panuje zastój, o ile nie brak zainteresowania. Jeden większy samorządowy projekt PPP wiosny nie czyni. Żeby PPP w Polsce ruszyło, rynek i inwestorzy muszą czuć się pewnie i bezpiecznie, a do tego potrzebna jest polityka przez duże „P” — uważa Adam Jędrzejewski. MRR, które aspiruje do roli centrum kompetencyjnego PPP, zamierza wspierać rozwój tej formuły w Polsce, m.in. finansując doradztwo dla zwycięskich projektów w naborach w ochronie zdrowia i drogach. Przeznaczy na nie około 6 mln zł.