Poznań ucieka kongresowym rywalom

  • Tadeusz Markiewicz
07-11-2012, 00:00

Przemysł spotkań rośnie jak na drożdżach. Między polskimi miastami zaczyna się cicha walka o klienta.

Przecięcie wstęgi, szampan, koncert amerykańskiej wokalistki Macy Gray — tak w grudniu Międzynarodowe Targi Poznańskie (MTP) chcą świętować otwarcie Sali Ziemi, kluczowej części centrum kongresowego, którego budowa i modernizacja pochłonęły 100 mln zł. Uroczystość będzie miała symboliczny wymiar — rozpoczyna się rywalizacja polskich miast o kongresowy biznes. Ten segment tzw. przemysłu spotkań błyskawicznie rośnie. Według raportu Polskiej Organizacji Turystycznej, w 2009 r. odbyło się 2127 konferencji i kongresów, rok później — 6420, a w 2011 r. — 9873. Dane dotyczą tylko stowarzyszeń i nie uwzględniają imprez targowych oraz korporacyjnych. Do bitwy o kongresy — oprócz Poznania — stają również m.in. Wrocław, Kraków czy Kielce.

— Śpieszyliśmy się z realizacją inwestycji. Naszym głównym rywalem będzie Kraków, który buduje centrum kongresowe. Jesteśmy dwa lata przed Małopolanami — podkreśla Tomasz Kobierski, wiceprezes MTP.

W 38 salach Poznań może ugościć jednocześnie 6 tys. osób. Centrum w Krakowie, które za 317 mln zł buduje Budimex, ma być gotowe w drugiej połowie 2014 r. Na 36 tys. mkw. powierzchni będzie mogło przyjąć 3,2 tys. osób. Już od dwóch lat Kraków szuka klientów.

— Dotychczas zdobyliśmy już trzy duże umowy na 2015 r., kolejne dwie dopinamy. Nasi przedstawiciele wrócili właśnie ze Skandynawii i liczymy, że stamtąd zdobędziemy kolejne zlecenia. Docelowo zakładamy, że co miesiąc w Krakowie będą się odbywać 2-3 duże kongresy — mówi Aleksandra Nalepa, rzecznik krakowskiego centrum kongresowego.

Nie ma jednak mowy o kongresowym duopolu. Jest jeszcze jeden gracz na kongresowej mapie Polski — Wrocław. Bartłomiej Andrusiewicz, prezes Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Hala Ludowa, ma w ręku mocny atut — to zmodernizowana Hala Stulecia, która może przyjąć nawet 13 tys. osób.

— Na miejscu rywali nie lekceważyłbym Wrocławia. Mocno celujemy w rynek niemiecki. Jesteśmy świetnie skomunikowani z naszym zachodnim sąsiadem, pomagają nam wspólna historia i kryzys. Jesteśmy przekonani, że część imprez, które dziś odbywają się za naszą zachodnią granicą, trafi do Wrocławia — uważa Bartłomiej Andrusiewicz.

O kongresy starają się też Targi Kielce, które w przyszłym roku zakończą rozbudowę centrum kongresowego. Za ponad 60 mln zł powstanie obiekt, w którym będzie można organizować spotkania dla 1000 osób. Rola kongresowego biznesu dla targowych spółek rośnie. Jeszcze pięć lat temu stanowił on 3 proc. przychodów MTP, w tym roku będzie to 15 proc. — Docelowo powinien sięgnąć 25 proc. przychodów — prognozuje Tomasz Kobierski.

W 2011 r. MTP zanotowały 123,5 mln zł obrotów i 4,7 mln zł netto. W porównaniu z 2010 r. urosły one o 5,3 proc. i 10,6 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Poznań ucieka kongresowym rywalom