Pożyczanie jest w modzie

Mirosław Konkel
opublikowano: 30-07-2008, 00:00

Wypożyczają coraz więcej aut, bo postawili na jakość. Dobra koniunktura nie uśpiła ich rynkowej czujności.

Sixt Eurorent Polska

Wypożyczają coraz więcej aut, bo postawili na jakość. Dobra koniunktura nie uśpiła ich rynkowej czujności.

Na polskim rynku firma działa od ośmiu lat. Klientom oferuje wynajem krótko- i długoterminowy oraz leasing aut. Jej flota składa się z 750 pojazdów różnych klas. Spółka Sixt Eurorent Polska ma 13 oddziałów w dziewięciu miastach (Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław, Poznań, Szczecin, Katowice, Gliwice i Lublin), a niebawem dołączą do nich kolejne punkty w Bydgoszczy, Rzeszowie i w Łodzi.

— Dzięki rozwojowi sieci wypożyczamy samochód w jednym miejscu, a odbieramy w drugim, bez nakładania dodatkowych kosztów — informuje Paweł Reczyński, prezes Sixt Eurorent Polska.

Jego zdaniem, często bardziej się opłaca wynająć auto, niż je kupić albo wziąć w leasing. Bo klient, który zdecyduje się na wypożyczenie, może w każdej chwili wymienić wóz na inny, lepiej dostosowany do jego aktualnych potrzeb.

— Weźmy małą firmę. Raz trzeba przewieźć towar ciężarówką, innym razem przydaje się samochód reprezentacyjny — tłumaczy menedżer.

Jego zdaniem, wynajem jest dobrym rozwiązaniem — zwłaszcza dla firm we wczesnym stadium rozwoju.

— Raczkujące przedsiębiorstwa, tak zwane start-upy, mają zwykle kłopoty z otrzymaniem leasingu. Dlatego najłatwiejszą drogą zdobycia czterech kółek jest dla nich wynajem — wyjaśnia Paweł Reczyński.

Do wyboru, do koloru

Około 10 proc. floty Sixt to segment premium, adresowany do biznesu i zamożnych turystów zagranicznych. Są to mercedesy, bmw i volvo. Wozy nowe, najwyżej półroczne i o małym przebiegu (nie więcej niż 20 tys. kilometrów).

— Zamożni klienci są bardzo wymagający i nie chcą samochodów, na których widać ślady zużycia — stwierdza Paweł Reczyński, prezes sieci Sixt.

Miłośnikom podróżowania w luksusie firma proponuje Limousine Service, czyli wynajęcie limuzyny z kierowcą. Z kolei ofertą dla przedsiębiorstw jest tzw. Flexi Lease — usługa łącząca zalety leasingu z klasyczną formą wynajmu, która zawiera zabezpieczenie w formie assistance.

Samochody w sieci Sixt można rezerwować przez telefon, internet oraz w automatach CardExpress na lotniskach. Firma stosuje rozbudowany system kart lojalnościowych i płatniczych. Ich posiadacze korzystają z preferencyjnych stawek i promocji, także w liniach lotniczych, sieciach hoteli oraz biurach podróży, z którymi Sixt zawarł umowy partnerskie.

— Wygoda i łatwość korzystania z naszych usług to klucz do sukcesu. Nic dziwnego, że co roku notujemy wzrosty na poziomie 20 proc. — cieszy się Paweł Reczyński.

Sixt Eurorent pomyślał również o fanach motocyklowej przygody — od ponad dwóch lat mogą oni wypożyczać motory legendarnej marki Harley-Davidson.

Na każdą kieszeń

Jakie firma stawia sobie wyzwania? Aż 70 proc. ogółu klientów sieci stanowią biznesmeni. Sixt chce poszerzyć tę grupę, ale przede wszystkim zamierza dotrzeć do ludzi średnio zamożnych. Zdaniem prezesa Reczyńskiego, przeszkodą w realizacji tego celu nie są wcale zarobki, ale niedostateczna wiedza o zaletach wynajmu samochodów.

— Ofertę dostosujemy do możliwości finansowych konkretnej osoby, aby klienci nabrali przekonania, że stać ich na wynajem samochodu — podkreśla szef spółki Sixt.

Tymczasem ceny mogą przerazić przeciętnego Kowalskiego. Wypożyczenie kabrioletu na jeden dzień to wydatek rzędu 100 euro, a za trzykrotność tej kwoty poszalejemy nowym harleyem-davidsonem.

Paweł Reczyński zastrzega jednak, że za dłuższy wynajem zapłacimy dużo mniej. Poza tym w ofercie są pojazdy niższej klasy, niemal na każdą kieszeń. Przykładem jest usługa Holiday Cars, program tanich aut na wakacje — można je zamówić i opłacić w Polsce, a odebrać w punkcie docelowym zagranicznych wojaży.

Menedżer przewiduje, że ceny usług oferowanych przez takie firmy, jak Sixt Eurorent, będą spadać. Jest tylko jeden warunek: wynajem samochodów musi stać się w Polsce tak samo popularny jak na Zachodzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu