Pożyczki dla rządów coraz droższe

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 13-01-2011, 00:00

Popyt na polskie obligacje jest cały czas mocny, ale oprocentowanie idzie w górę. Ten sam problem ma Portugalia.

Popyt na polskie obligacje jest cały czas mocny, ale oprocentowanie idzie w górę. Ten sam problem ma Portugalia.

Rynki finansowe każą polskiemu rządowi płacić coraz wyższe odsetki od pożyczanych pieniędzy. Na wczorajszej aukcji obligacji skarbowych Ministerstwo Finansów musiało przyjąć najwyższe oprocentowanie od kilkunastu miesięcy. Powodem była niepewność na rynkach finansowych, ale też spadek wiarygodności rządu.

— Oprocentowanie na rynku wtórnym idzie w górę od czasu, kiedy rząd ogłosił obcięcie składki do otwartych funduszy emerytalnych. Do tego doszły zapowiedzi podwyżki stóp w banku centralnym. Dlatego za rynkiem wtórnym w górę idzie oprocentowanie na rynku pierwotnym — mówi Robert Hryciuk, diler obligacji w BNP Paribas.

Średnia rentowność dziesięcioletnich papierów wyniosła 6,22 proc. (najwięcej od kwietnia 2009 r.), wobec 5,77 proc. na ostatniej aukcji w listopadzie 2010 r. W górę poszło też oprocentowanie dwudziestoletnich obligacji, które MF sprzedawało pierwszy raz po rocznej przerwie. Oprocentowanie sięgnęło 6,25 proc. (najwięcej od września 2009 r.), wobec 6,17 proc. na aukcji w styczniu 2010 r.

Oprocentowanie poszło w górę, mimo że na polskie papiery utrzymuje się spory popyt. MF sprzedało wczoraj obligacje za 2,5 mld zł (całą ofertę), a instytucje finansowe zgłosiły chęć zakupu papierów za 5,4 mld zł.

— W obecnych warunkach trudno oczekiwać spadku oprocentowania. Nawet rentowność niemieckich papierów rośnie. Ważne jest, że cały czas jest wielu chętnych na nasze papiery, mimo że OFE od niedawna są pasywne — mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku.

Wysokie koszty pożyczki ponosi też Portugalia. Na wczorajszej aukcji rząd w Lizbonie sprzedał trzyletnie obligacje przy oprocentowaniu 5,4 proc., wobec 4,04 proc. uzyskanych na ostatniej aukcji w październiku 2010 r. Nieznacznie spadło natomiast oprocentowanie dziesięcioletnich papierów — wyniosło 6,81 proc. wobec 6,72 proc. w listopadzie. Portugalczycy zanotowali spore zainteresowanie — sprzedali całą ofertę — 1,25 mld EUR — przy popycie wynoszącym 4 mld EUR.

— Patrząc na popyt, można więc powiedzieć, że aukcja się udała. Jednak w dużej mierze jest on nakręcony sztucznie. Banki centralne strefy euro od niedawna wykupują na rynku wtórnym obligacje zagrożonych krajów. Dlatego wczorajsza aukcja nie zmienia oceny kondycji finansowej Portugali, która jest zła — mówi Robert Hryciuk.

— To tylko kupowanie czasu, prędzej czy później Portugalia będzie musiała wystąpić o pomoc — dodaje Ernest Pytlarczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane