Pożyczkodawco, dostosuj się albo zgiń

opublikowano: 17-01-2019, 22:00

Branża chce uregulować się sama, zanim zrobi to ustawodawca.

Kodeksy dobrych praktyk, do przestrzegania, których wzywają przedstawiciele firm, mają uspokoić Zbigniewa Ziobrę, którego resort pracuje nad kolejną ustawą antylichwiarską.

Stojąca za sterami polskiego Providenta Agnieszka Kłos nie
jest zainteresowana konsolidacją. Zamiast na fuzji woli skupić się na wzroście
organicznym i samoregulacji.
Zobacz więcej

OKAZJI ZAKUPOWYCH BRAK:

Stojąca za sterami polskiego Providenta Agnieszka Kłos nie jest zainteresowana konsolidacją. Zamiast na fuzji woli skupić się na wzroście organicznym i samoregulacji. Fot. Marek Wiśniewski

Szacuje się, że krajowy rynek firm pożyczkowych, liczony sumą udzielonych w ciągu roku pożyczek, wart jest 4,3 mld zł. Według danych Rzecznika Finansowego największy gracz w Polsce, czyli Provident, ma w nim 32-procentowy udział. O ile przychody pożyczkowego lidera, należącego do brytyjskiej spółki IPF, od kilku lat plasują się na podobnym poziomie (patrz ramka obok), to jego zysk netto mocno się skurczył. W 2017 r. spółka zarobiła 28,7 mln zł, czyli o 74 proc. mniej niż w roku poprzednim. Z badania Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych (PZIP) wynika, że w tym czasie cała branża pożyczkowa, czyli ponad 400 podmiotów wpisanych do rejestru Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), osiągnęła łącznie 162 mln zł zysku netto. Branża nie jest nadzorowana, dotychczas nikt jej nie prześwietlał pod kątem wyników finansowych.

Na kondycję rynku wpływa tzw. ustawa antylichwiarska, obowiązująca od marca 2016 r. Ustawodawca określił maksymalny koszt pożyczki konsumenckiej. Trzy miesiące później z rynku zniknęło 21 podmiotów, bo nie spełniało ustawowych wymogów. Nad branżą wisi widmo kolejnych regulacji. Zbigniew Ziobro, szef resortu sprawiedliwości, co rusz wraca z informacją, ostatnio podczas grudniowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości, że kończą się prace nad nową ustawą antylichwiarską. Dokument wciąż nie został upubliczniony. Branża pożyczkowa obawia się tych regulacji, dlatego bierze sprawy w swoje ręce — chce regulować się sama. Zdaniem Agnieszki Kłos, prezes Providenta, branża pożyczkowa mocno się zmieniła przez pięć ostatnich lat.

— Najważniejsze regulacje dotyczyły określenia limitu kosztów odsetkowych i pozaodsetkowych. Wpływ tych regulacji na działalność branży pożyczkowej będziemy mogli podsumować dopiero w drugiej połowie 2020 r., gdy portfel klientów, którym udzielono finansowania już wprowadzeniu zmian w prawie, dojrzeje, czyli upłyną terminy spłaty zaciągniętych pożyczek — mówi Agnieszka Kłos, prezes Provident Polska.

Przedstawicielka Providenta wzywa branżę do samoregulacji.

— Apeluję, abyśmy wypracowali wspólnie kanon dobrych praktyk. Musimy mówić jednym głosem, żeby przestrzegać nie tylko litery, lecz także intencji prawa — podkreśla Agnieszka Kłos.

W środę kodeks dobrego pożyczania dla instytucji pożyczkowych na swojej stronie opublikował Polski Związek Instytucji Pożyczkowych (PZIP), zrzeszający ponad 60 podmiotów, specjalizujących się udzielaniu pożyczek przez internet.

— Opublikowany dziś projekt kodeksu to efekt rocznych prac wewnątrz związku oraz 6-letnich doświadczeń naszej organizacji. Użyliśmy danych, informacji, raportów i monitoringu skarg od konsumentów, a także opinii zewnętrznych ekspertów — informuje Jarosław Ryba, prezes PZIP.

W dokumencie określono, jakie obowiązki należą do firm pożyczkowych, zasady udzielania i spłacania pożyczek, jak powinna wyglądać reklama firmy pożyczkowej, współpraca z pośrednikami i windykacja. W wrześniu zeszłego roku kodeks dobrych praktyk opublikowała również Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych, zrzeszająca m.in. firmy pożyczkowe. Ewa Wernerowicz, prezes Vivusa, firmy pożyczkowej działającej na rynku online, pozytywnie ocenia działania samoregulacyjne. Jej zdaniem, najczęstszym błędem popełnianym przez autorów w tego typu dokumentach są zbyt ogólne wytyczne, które można interpretować w różny sposób.

2,5 tys. zł Tyle średnio pożycza klient firmy pożyczkowej.

50 proc. Taki odsetek wniosków o udzielenie pożyczki odrzuca Provident.

4,5 mln Tylu klientów obsłużył Provident w Polsce w ciągu 21 lat.

Tegoroczne plany Providenta

Przed liderem rynku pożyczkowego stabilny finansowo rok. Firma skupi się na poszerzaniu palety produktów – nie będzie udzielać tzw. chwilówek, skupiając się na pożyczkach ratalnych, udzielanych na dłuższe terminy i wyższe kwoty — maksymalnie do 20 tys. zł. Planowane są również dalsze inwestycje w internetowe kanały sprzedaży. Aż 70 proc. nowych klientów przychodzi po pożyczkę do Providenta w sieci, ale w trakcie procedowania wniosku pożyczkowego wciąż korzysta z pomocy pracowników call center i doradców. Firma zamierza inwestować w rozwój sieci doradców terenowych, która liczy około 5 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu