Pożytek z dumy

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 25-04-2008, 00:00

Parlament ją rozczarował. I ludzie, i atmosfera, i mechanizmy. Z polityką już koniec. Maria Pasło-Wiśniewska wróciła do biznesu. Na dobre.

„Puls Biznesu”: Czym powinien się charakteryzować skuteczny menedżer?

Maria Pasło-Wiśniewska:Kiedyś? Przede wszystkim twardością w działaniu i znakomitą znajomością rzemiosła. Teraz coraz większą wagę przywiązuje się do zarządzania emocjami — własnymi i innych. Najpotężniejszą siłą prowokującą ludzi do działania jest duma, a więc emocja. Trzeba umiejętnie ją w człowieku uaktywnić, dopuścić do głosu. To wyzwanie dla przywódcy. Dziś sukces osiąga się — nie tylko w finansowym świecie — przez wysiłek zespołowy. Tak było w przypadku Wielkopolskiego Banku Kredytowego i Pekao… Śmieję się, że przez lata łączyłam banki, a teraz dla odmiany dzielę Polską Grupę Farmaceutyczną.

 

Wielkopolski bank… Poznań to pani rodzinna ziemia.

Owszem, mam poczucie poznańskich korzeni. Chciałabym uniknąć stereotypowych określeń, ale… Każdy niesie pewne dziedzictwo związane z miejscem pochodzenia. W Poznaniu utrwalił się historycznie etos pracy, poczucie solidnie wykonanej roboty. I ja to wyniosłam z domu rodzinnego.

 

I dlatego została pani ekonomistką?

Przypadek. Nie mogę się pochwalić, że moje zawodowe życie biegnie zaplanowaną ścieżką kariery. Byłam laureatką olimpiady geograficznej — z humanistycznymi raczej zainteresowaniami. Chciałam studiować geologię na Akademii Górniczo-Hutniczej. Imponował mi Kraków ze swą żakowską atmosferą. Ówczesny dyrektor mego liceum poprosił mnie wtedy na rozmowę — i udało mu się odwieść mnie od tego pomysłu.

 

Zdała pani na wydział handlu zagranicznego Akademii Ekonomicznej w Poznaniu…

…bo uczono tam obcych języków na bardzo wysokim poziomie. Dopiero na studiach połknęłam bakcyla ekonomii. Byłam bardzo zachłanna na wiedzę. Na II roku przeszłam na indywidualny tok studiów.

 

Czy zdolnej studentki nie kusiła praca naukowa?

Tak, ale uczelnia nie miała ochoty mnie widzieć w tej roli. Pełnomocnik ds. zatrudnienia absolwentów — wiedząc o mojej znajomości języków obcych — skierował mnie do pracy w poznańskim oddziale walutowo-dewizowym NBP. Tam od dyrektora usłyszałam, że języki obce się przydadzą, bo ludzie przychodzą czasem do kasy banku z czekami zagranicznymi, ale… szkoda mnie do tej pracy i dlatego lepiej, bym przeszła do działu kredytów. Zaoferowano mi etat w jednym z trzech wydziałów: kredytów energetyki, budownictwa i przemysłu materiałów budowlanych i kredytowania spółdzielni mieszkaniowych. Bez głębszej refleksji wybrałam kredyty w budownictwie. I tak rozpoczęła się moja już ponaddwudziestoletnia przygoda z bankowością.

Teraz jest pani kobietą sukcesu, ale początki pani pracy w świecie finansów nie wyglądały tak różowo.

Do dziś pamiętam rozmowy z szefostwem zakładów im. Cegielskiego o obniżeniu lub podwyższeniu o pół punktu oprocentowania kredytów. Traktowałam to poważnie, a oni się śmiali. Było im to obojętne w sytuacji, kiedy inflację liczyło się w dziesiątkach procent. W końcu zrozumiałam bezsens i hipokryzję ówczesnego systemu gospodarczego — zbuntowałam się, chciałam odejść.

 

Ale nadszedł rok 1988, w którym rozpoczęto dyskusję o reformie systemu bankowego w Polsce.

Podjęto wówczas decyzję, że w ramach NBP zostanie wyłonionych dziewięć banków komercyjnych. Trafiłam do zespołu, który tworzył WBK. Odpowiadałam za ofertę dla klientów i działalność kredytową. Po kilku miesiącach doszłam jednak do wniosku, że nie podołam temu zadaniu i potrzebuję się podszkolić. Wyjechałam na studia biznesowe do Stanów Zjednoczonych, gdzie zetknęłam się z prawdziwymi bankierami. Po powrocie poszło łatwiej. Tak zżyłam się ze swoją firmą, że podczas pierwszej, publicznej emisji akcji WBK, czułam jakby to mnie „rozszarpywano”. Miałam silne poczucie, że bank to ja, a ja to bank.

 

Potem pięć lat przewodziła pani Pekao.

To był najbardziej fascynujący czas w moim dotychczasowym zawodowym życiu… Menedżerowie mają różne osobowości. Niektórzy najlepiej się czują w okresie zmian, inni bardziej są przydatni w sytuacjach ustabilizowanych. Dopiero pracując w Pekao zrozumiałam, że jestem tym pierwszym typem menedżera. Pasjonuje mnie projektowanie i realizacja drogi dojścia do celu, a nie monitorowanie postępów sprzedaży. I dlatego — czując, że odniosłam sukces biznesowy — po wykonaniu założonego planu odeszłam.

 

Po dwóch latach przerwy postanowiła pani spróbować sił w polityce.

To była nieoczekiwana propozycja liderów Platformy. Politykę potraktowałam jako rodzaj świeżego wyzwania. Po prostu: chciałam się podzielić pomysłami i wiedzą ekonomiczną z innymi parlamentarzystami.

 

Chyba się pani zawiodła, bo nie wystartowała już w kolejnych wyborach.

Przyjęłam, pewnie idealistycznie, że w parlamencie działa się na rzecz rozwiązań służących dobru publicznemu. A jeśli znaleźć się w samym środku, to widać dobitnie, że tam nie ma żadnej pracy zespołowej, każdy pracuje dla siebie i na siebie. Większość ludzi traktuje parlament jako bardzo dobrze płatne miejsce pracy. Było to ciekawe doświadczenie, ale nie chciałabym przeżywać go jeszcze raz. Dziś wiem, że bardziej nadaję się do biznesu niż do polityki. l

Na czele

Maria Pasło-Wiśniewska od końca lat 80. współtworzyła Wielkopolski Bank Kredytowy. W latach 1998- -2003 prezes Pekao SA. Dwukrotnie na liście 25 najbardziej wpływowych kobiet Europy, ogłaszanej przez „Wall Street Journal”. W latach 2005-07 — posłanka Platformy Obywatelskiej. Z rekomendacji Platformy w 2006 roku bezskutecznie starała się o fotel prezydenta Poznania. Przewodnicząca rady programowej Polskiego Instytutu Dyrektorów oraz członek rady nadzorczej Polskiej Grupy Farmaceutycznej. Od końca marca 2008 r. — prezes spółki Central European Pharmaceutical Distribution, wchodzącej w skład PGF (cel pracy: ekspansja w siedemnastu krajach Europy Środkowej).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu