PPK pozwolą zapomnieć o OFE

Kamil Zatoński
06-09-2018, 22:00

Analitycy przekonują, że pracownicze plany kapitałowe dadzą giełdzie impuls, który wygasł po decyzji, która zmarginalizowała OFE.

Choć brak jednomyślności w obozie rządzącym, co do kształtu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych, może być zapowiedzią modyfikacji projektu w toku prac parlamentarnych, to wersja przyjęta przez rząd została pozytywnie oceniona przez analityków giełdowych.

— Napływy z PPK z nawiązką pokryją odpływy netto z OFE — twierdzi Maciej Marcinowski z Trigon DM.

— Po 2019 r. rynek akcji może oczekiwać dużego napływu pieniądza, a strumień potencjalnie będzie się zwiększał z roku na rok wraz ze wzrostem wynagrodzeń — uważa Michał Marczak, odpowiedzialny za strategię dla rynku akcji w Domu Maklerskim mBanku.

Jak zaznacza, już w 2019 r., czyli w roku uruchomienia planów (formalnie od 1 lipca; plany będą wprowadzane stopniowo, począwszy od największych firm prywatnych), można oczekiwać poprawy nastrojów na rynku ze względu na dyskontowanie napływu nowego kapitału. To, czy PPK staną się mocnym filarem GPW, zależy jednak od wielu zmiennych, uważa Michał Marczak, takich jak to, czy rząd przekona Polaków do sensu inwestowania w akcje. Łatwo nie będzie, bo skala odpływu pieniędzy z funduszy lokujących kapitał w tę grupę aktywów (-2,9 mld zł netto od początku roku) dowodzi, że doświadczenia nie są dobre.

Analityk mBanku zakłada jednak, że automatyczny zapis do systemu PPK (będzie można rezygnować, ale po dwóch latach pracownik znów będzie zapisywany) przełoży się na to, że 70 proc. zatrudnionych będzie oszczędzać na dodatek do emerytury. Dzięki temu na rynek kapitałowy może napłynąć 11,2 mld zł w 2020 r. i 15,9 mld zł w 2021 r., z czego w akcje może zostać zainwestowane — odpowiednio — 3,7 i 5,3 mld zł. Maciej Marcinowski z Trigon DM szacuje, że w 2019 r. popyt na akcje wyniesie 2-3 mld zł, a począwszy od 2021 r. będzie to 7-13 mld zł. Tymczasem w ramach mechanizmu suwaka (na 10 lat przed przejściem na emeryturę środki przyszłego emeryta zaczynają być przenoszone z OFE do ZUS) fundusze emerytalne będą przekazywać do ZUS 7,7 mld zł w 2019 r., podobną kwotę rok i dwa lata później i ponad 8 mld zł po 2022 r. (szacunki Trigon DM). Sporą część tego deficytu OFE będą pokrywać samodzielnie ze składek i dywidend ze spółek portfelowych. Od około 2022 r. fundusze będą musiały jednak sprzedawać akcje, by pokryć niedobory. Wtedy PPK powinny już działać pełną parą, bo do systemu wejdą także najmniejsi pracodawcy i sektor publiczny.

W projekcie ustawy o PPK zapisano, że z części akcyjnej aktywów co najmniej 50 proc. będzie musiało być ulokowane w akcje spółek z WIG20, nie mniej niż 20 proc. w akcje spółek z krajów OECD, do 20 proc. — w średniaki z mWIG40, a 10 proc. w spółki z sWIG80. Michał Marczak uważa, że mimo takiej alokacji, wpływ na wyceny spółek z poszczególnych segmentów rynku będzie zbliżony, biorąc pod uwagę relację spodziewanych wpływów do wolumenu obrotu.

— Koniec końców to, czy PPK zmienią rynek kapitałowy zależeć będzie od tego, co będzie priorytetem rządu: troska o rynek, czy maksymalizacja wpływów do systemu emerytalnego. To pierwsze wydaje się bardziej prawdopodobne — dodaje analityk mBanku. Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / PPK pozwolą zapomnieć o OFE