Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu planuje za 100 mln zł budowę kompleksu domów studenckich w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Z podobnym projektem chce się zmierzyć Uniwersytet Warszawski (UW).
— Planujemy budowę dwóch akademików na Służewcu na 1,6 tys. mieszkańców. Szacunkowa wartość inwestycji to kilkadziesiąt milionów złotych — mówi Anna Korzekwa, rzeczniczka UW. Partner prywatny miałby zaprojektować, zbudować, sfinansować inwestycję i zarządzać nią przez określony czas. Uczelnia przygotowuje analizę inwestycji, m.in. opłacalności dla partnera prywatnego.
— Ogłoszenie postępowania na wyłonienie partnera planowane jest na jesień — mówi Anna Korzekwa.
czelnia chce, by partner zarabiał przede wszystkim na powierzchniach handlowych znajdujących się na parterze budynków, a w wakacje na hotelu, w który zamienią się domy studenckie.
— Plusem dla UW z PPP jest to, że nie angażujemy własnego kapitału. Minusem zaś długi okres spłaty wymagający znalezienia partnera stabilnego finansowo w perspektywie 20-25 lat czy niewielkie doświadczenie w Polsce w PPP z udziałem szkół wyższych — mówi rzeczniczka UW.
Wyzwanie podjęły już m.in. Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Uniwersytet Medyczny w Lublinie i Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wzorców nie brakuje w Europie.
— Kampusy w PPP powstawały m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii, Belgii. W Polsce wskazana byłaby forma opłaty za dostępność, by pokazać, że partner publiczny myśli poważnie o projekcie.
Trudno sobie wyobrazić, że partner będzie zarabiał wyłącznie na komercyjnym wykorzystaniu powierzchni. W przypadku UW wydaje się, że minusem jest lokalizacja, bo to nie jest centrum miasta — mówi Bartosz Mysiorski z Fundacji Centrum PPP.