— Nowa siedziba Lego w Londynie została zaprojektowana z myślą o zwiększeniu stopnia współpracy. Stanowiska pracy są podzielone na elastyczne obszary, bez konkretnie przypisanego miejsca pracy pracowników ani biur dla kadry kierowniczej — czytamy w komunikacie koncernu. Lego zatrudnia w londyńskim biurze 120 osób, ale w przyszłym roku liczba ta ma wzrosnąć do 200.

Pracownicy zostawiają swoje rzeczy osobiste w szafkach, a następnie mogą korzystać z sal spotkań, wspólnej przestrzeni biurowej oraz tzw. cichych stref, czyli miejsc, gdzie w spokoju mogą wykonywać konkretne zadania. Jeśli ktoś opuszcza stanowisko pracy na dłużej niż 1,5 godziny, to musi zabrać swoje rzeczy, aby ktoś inny mógł z tego miejsca skorzystać.
— Wszyscy pracownicy muszą się przyzwyczaić do tego, że nie będą mieli własnego biurka oraz że to nie przydział do danej jednostki, lecz czynności, które będą wykonywać w ciągu dnia, będą określać, gdzie będą pracować — tłumaczy cytowany w komunikacie Bali Padda, członek zarządu koncernu, który pracuje w Londynie i też nie ma swojego biura. Nowy pomysł Lego jest na razie projektem pilotażowym. Taki system pracy ma zwiększyć aktywność, wymianę doświadczeń i wiedzy oraz uelastycznić środowisko pracy.
