Mężczyzna, który był w stanie silnego wzburzenia, został obezwładniony. Kiedy samolot ze 130 pasażerami wylądował na rzymskim lotnisku Fiumicino, został przekazany policji. Trafił do więzienia, gdzie do tej pory nie podał powodu swego zachowania. W dalszym ciągu znajduje się w stanie oszołomienia. Wyklucza się natomiast jakiekolwiek związki z terroryzmem. Stewardessie nic się nie stało, ale na wszelki wypadek została zawieziona na badania kontrolne.
Włoska policja zrekonstruowała wydarzenia na pokładzie. Po godzinie lotu
Kazach wstał ze swego miejsca i podszedł do jednej ze stewardess z małym
nożykiem w ręku, który przyłożył jej do szyi. Natychmiast zareagował szef
obsługi pokładowej próbując go uspokoić. To nie poskutkowało, bo mężczyzna
ruszył w kierunku kabiny pilotów dalej grożąc stewardessie. I właśnie wtedy
stracił równowagę, a korzystając z tego stewardzi oraz niektórzy pasażerowie
rzucili go na podłogę. Środek uspokajający podał mu jeden z pasażerów, będący
lekarzem.
