Pracusie szukają zleceń w internecie

Magdalena Mastykarz
opublikowano: 2014-06-23 00:00

Pomysł na biznes Zleceniodawcom i złotym rączkom pomaga się odnaleźć serwis Pracusie.pl. A jego twórcy pomogła unijna dotacja

Czy mam więcej czasu, czy pieniędzy — to pytanie, które często zadaje sobie dziś wiele zapracowanych osób. Często okazuje się, że czas jest ważniejszy niż pieniądze, a rozmaite prace można zlecić innym. Na pomysł połączenia osób, które takie zadania chcą zlecić innym, i takich, które chcą je wykonać, wpadł Bartosz Grejner, właściciel portalu Pracusie.pl.

FRONTEM DO KLIENTA: Bartosz Grejner, właściciel portalu Pracusie.pl, weryfikuje, jak w działaniu sprawdza się jego serwis. I jakie są opinie użytkowników. Na tej podstawie wprowadza nowe funkcje. [FOT. MW]
FRONTEM DO KLIENTA: Bartosz Grejner, właściciel portalu Pracusie.pl, weryfikuje, jak w działaniu sprawdza się jego serwis. I jakie są opinie użytkowników. Na tej podstawie wprowadza nowe funkcje. [FOT. MW]
None
None

Szukam złotej rączki

— Pomysł na stworzenie serwisu zrodził się w październiku 2012 r. Od tego czasu nieustannie ewoluował, dostosowując się do zmieniającego się otoczenia konkurencyjnego oraz nowych trendów i potrzeb na rynku. Formalnie z Pracusiami wystartowaliśmy w kwietniu 2014 r., gdy dostaliśmy na ten projekt dotację z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka — opowiada Bartosz Grejner.

Punktem wyjścia do stworzenia serwisu była obserwacja, że szczególnie w dużych miastach ciężko jest znaleźć odpowiedniego usługodawcę — czy to przez bardzo odległe wolne terminy fachowców, czy też po prostu przez brak pomysłu, gdzie i jak ich szukać. Ułatwieniem ma być właśnie platforma Pracusie.pl, na której zleceniodawcy publikują ogłoszenia, a wykonawcy zgłaszają pod nimi swoje oferty wykonania. To, czym portal chce odróżniać się od innych stron z ogłoszeniami, to przede wszystkim przejrzystość oraz intuicyjność. Serwis pozwala zaistnieć pojedynczym wykonawcom, złotym rączkom, a także osobom zlecającym drobne zajęcia. To także wyróżnia Pracusie.pl na tle innych portali, na których przeważającą część stanowią średnie i duże zlecenia, a wykonawcami są najczęściej duże firmy.

Pracusiów stale przybywa

Obecnie zarejestrowanych w serwisie jest ponad 800 pracusiów, którzy oferują swoje kompetencje i czas do wykonywania poszczególnych zleceń. Tych zaś od początku istnienia portalu było ponad 560 na łączną kwotę niespełna 41 tys. zł. Liczby te jednak stale się zmieniają, a ruch na Pracusie.pl jest natężony. Pełne ręce roboty mają nie tylko wykonawcy, ale też moderatorzy strony.

— Staramy się chronić użytkowników przed nieaktualnymi zleceniami, żeby nie tracili czasu na ich przeglądanie. Nieustannie moderujemy publikacje w serwisie i analizujemy je pod kątem ich aktualności — zaznacza Bartosz Grejner.

Zarówno zlecający pracę, jak i osoba ją wykonująca w serwisie rejestrują się bezpłatnie. Nie płacą też za dodawanie swoich ogłoszeń. Jaka zatem jest korzyść biznesowa właścicieli portalu?

— Pobieramy niewielką prowizję od kwoty wykonanych zleceń. Jest ona uzależniona od wysokości kosztu zlecenia: im większa kwota, tym niższą procentowo opłatę pobieramy. Maksymalna prowizja to 3,5 proc. (plus 2 zł minimalnej kwoty stałej). Wykonawca ma jednak naliczaną tę prowizję tylko wtedy, gdy zostanie wybrany do realizacji danego zlecenia. Użytkowników serwisu nie obciążamy miesięcznymi ani rocznymi abonamentami — wyjaśnia właściciel.

Słuchając użytkowników

Nad sprawnym działaniem strony Pracusie. pl czuwa trzyosobowy zespół, a każdy z jego członków ma inne kompetencje oraz inną rolę. Wraz z rozwojem serwisu Bartosz Grejner planuje powiększyć grono współpracowników. Może się to stać niebawem, ponieważ plany na rozwój już są.

— Jesteśmy w początkowym etapie funkcjonowania serwisu, a to oznacza, że naszym bieżącym celem jest przede wszystkim weryfikacja odbioru portalu przez użytkowników. Otrzymując informację zwrotną, wprowadzamy nowe usprawnienia i funkcjonalności — mówi Bartosz Grejner.

Ten cel krótkoterminowy będzie też podstawą do rozwoju w kolejnych okresach, a w planach jest segmentacja oferty i funkcjonowania serwisu, aby mógł on w jak największym stopniu spełniać oczekiwania różnych grup odbiorców. Jednym z takich działań będzie np. wykorzystanie aplikacji na urządzenia mobilne, które usprawnią korzystanie z serwisu.