Praga przyciąga biura

EG
opublikowano: 25-06-2012, 00:00

Stolica ma dwa płuca, ale biznes dopiero zaczyna to zauważać. Pomagają mosty, metro i Stadion Narodowy.

Choć Warszawa składa się z dwóch, porównywalnych co do wielkości, części, to inwestujący w nieruchomości prawie tego nie dostrzegają. Jak wyliczają agenci CBRE, po praskiej stronie Wisły znajduje się jedynie 171 tys. mkw. powierzchni biurowej — niecałe 5 proc. wszystkich biur w stolicy. Lepiej jest w sektorze centrów handlowych — jest tu 360 tys. mkw., czyli 27 proc. Do równouprawnienia daleko.

— Średnie stawki czynszu w centrach handlowych nie odbiegają od innych części Warszawy. Inaczej jest ze stawkami biurowymi. W Śródmieściu dochodzą nawet do 27 EUR za 1 mkw., a na Pradze tylko do 13-15 EUR. To porównywalnie do stawek na Służewcu, mimo że konkurencja na Pradze jest dużo mniejsza, a odległość od centrum również — mówi Joanna Mroczek z CBRE.

Niskie koszty przyciągnęły tu najpierw stołeczną bohemę. Dzięki niej do życia wróciły zabudowania fabryczne: Soho Factory na terenie po PZO czy Fabryka Wódek Koneser. Dziś wokół tych kompleksów zaczynają rosnąć nie tylko nowe mieszkania, ale także sklepy i biurowce. Poprawiająca się infrastruktura, uporządkowanie terenu wokół Stadionu Narodowego i dworców Wschodniego i Wileńskiego sprawiają, że coraz więcej inwestorów spogląda na tę część miasta. Elektrim i Polnord wspólnie mają zabudować 30 ha w niedalekim sąsiedztwie stadionu, na terenach po zakładach optycznych przy ul. Grochowskiej powstaną biurowce. Kompleksem wielofunkcyjnym zostanie wkrótce teren po drukarni PAP przy ul. Mińskiej. Wkrótce po sąsiedzku z redakcją „PB” przy ul. Kijowskiej otwarty zostanie kompleks biurowy firmy PBM Południe.

— Dziesięć lat temu oddaliśmy do użytku niewielki biurowiec przy ul. Kłopotowskiego, który znalazł najemców bez problemu w czasie ciężkiego kryzysu. Nie mam wątpliwości, że znajdziemy chętnych na biura w Koneserze. Cena najmu już dziś jest porównywalna ze Służewcem. Różnica taka, że na Służewcu nie ma metra, a tu będzie — mówi Michał Skotnicki, prezes BBI Development, inwestor Fabryki Wódek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy