Praktycy radzą, jak chronić kapitał

Jagoda Fryc
29-08-2011, 00:00

Nadszedł czas na bezpieczny portfel. Dziś fundusze akcyjne to oferta tylko dla odważnych.

Jaką taktykę przyjąć, gdy na rynku panuje niepewność? Zarządzający funduszami podpowiadają

Nadszedł czas na bezpieczny portfel. Dziś fundusze akcyjne to oferta tylko dla odważnych.

Sierpniowe zawirowanie na rynkach finansowych dostarczyło inwestorom i klientom funduszy inwestycyjnych wielkich emocji. Od początku lipca klienci niektórych funduszy akcyjnych stracili nawet 30 proc. oszczędności. Co dalej? Zapytaliśmy ekspertów, jak mają postąpić ci, którzy obawiają się o stabilność swoich portfeli i czy inwestowanie w chwilach niepewności na rynkach ma sens.

Recesja niewykluczona

Nadmierne zadłużenie Stanów Zjednoczonych i obawy o stabilność strefy euro to tematy, które emocjonują polskich inwestorów. Widmo recesji przeraża, a wskaźniki makroekonomiczne nie pozwalają wykluczyć czarnego scenariusza. Spowolnienie gospodarcze stało się faktem, a o powrocie kryzysu rozstrzygną najbliższe miesiące oraz kolejne dane o stanie gospodarek światowych. Wszystko jest w rękach polityków i banków centralnych — uważają eksperci.

Ujarzmić emocje

Gdy giełda pikuje, a portfele się kurczą, wydaje się, że ucieczka z inwestycji to jedyne rozwiązanie. Niekoniecznie. Wszyscy eksperci są zgodni, że najważniejsze w skutecznym inwestowaniu jest opanowanie emocji i rozwaga. Nieprzemyślane decyzje inwestycyjne najczęściej narażają inwestorów na straty i zrażają do giełdy. Tymczasem nie ma się co na akcje obrażać. Niepewne czasy można przetrwać, obierając odpowiednią strategię.

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, osobom o bardzo słabych nerwach wahania na giełdzie proponuje przeczekać w funduszach bezpiecznych, pieniężnych lub dłużnych. Podobnego zdania jest Mirosław Dziółko z zarządu Millennium TFI. Jego zdaniem bardziej doświadczeni inwestorzy mogą się zastanowić nad zabezpieczeniem portfela kontraktami. Z kolei Marek Świętoń, prezes Ipopema TFI, odważniejszym klientom proponuje produkty, które na spadkach zarabiają. Eksperci z Noble Funds i PKO TFI radzą oszczędzającym, którzy sami nie potrafią odpowiednio zdywersyfikować portfela, wizytę u doradcy inwestycyjnego.

Ryzyko na później

Zapytaliśmy też ekspertów o rady dla inwestora, który teraz chciałby zainwestować 40 tys. zł. Zdania na ten temat były podzielone. Mirosław Dziółko i Sebastian Buczek agresywne produkty odłożyliby do czasu wyklarowania się sytuacji na rynkach. Z kolei przedstawiciele Ipopema TFI i Noble Funds fundusze akcyjne proponują tym, którzy nie boją się ryzyka i gotowi są na długi horyzont inwestycyjny. Osobom o słabych nerwach proponują bezpieczne produkty rynku pieniężnego, fundusze złota lub lokaty. Zdaniem Łukasza Górnickiego z PKO TFI, moment na lokatę kapitału na rynkach finansowych jest zawsze dobry, jeśli podchodzimy do inwestycji długoterminowo i nie reagujemy pod wpływem emocji.

Puls Biznesu pyta ekspertów

1Czy światowa gospodarka zwalnia, czy zmierza ku kolejnej recesji?

2Mam już jednostki uczestnictwa funduszu. Co teraz? Jak zdywersyfikować portfel, by zabezpieczyć pieniądze i zmaksymalizować ewentualny zysk?

3Chcę zainwestować teraz 40 tys. zł. Jak stworzyć bezpieczny portfel, który uchroni pieniądze przed inflacją i da szanse na zysk?

Mirosław Dziółko, członek zarządu Millennium TFI

1 Obecnie możemy mówić o spowolnieniu, ponieważ większość krajów nadal odnotowuje wzrost gospodarczy, choć niewielki.

2Większość rynków zachowuje się teraz podobnie. Trudno więc byłoby zbudować w takich warunkach skutecznie zdywersyfikowany portfel. Natomiast dobrą metodą na zabezpieczenie oszczędności ulokowanych w funduszach akcyjnych są inwestycje z wykorzystaniem instrumentów pochodnych, jak np. kontrakty na indeksy.

3Wszystko zależy od ryzyka, jakie inwestor jest w stanie zaakceptować. Jeżeli jest skłonny do ryzyka, to dobrym rozwiązaniem byłby zakup akcji lub funduszy akcyjnych, ale po unormowaniu się sytuacji na rynkach i pojawieniu się lepszych danych makro. Innym dobrym rozwiązaniem może być podzielenie środków na kilka części i stopniowe kupowanie akcji lub jednostek funduszy akcyjnych w momentach większych spadków na giełdzie. Gdy inwestor nie lubi ryzykować, to oszczędności już teraz może zainwestować w fundusze dłużne.

Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds

1W kontekście danych płynących z gospodarki ryzykowne jest stwierdzenie,

że to recesja. Spowolnienie mamy z pewnością i jeśli będzie to tylko spowolnienie, to można powiedzieć, że obecnie przechodzimy "summer sales" na rynku akcji. Wówczas sytuacja byłaby podobna do tej z połowy 2006 r. Jeśli jednak politycy na świecie nadal będą postępować nieodpowiedzialnie, a nadgorliwość agencji ratingowych będzie potęgowała strach i blokowała zarówno konsumpcję, jak i inwestycje przedsiębiorstw, to recesja jest niewykluczona.

2Osoba, która czekała na kupno jednostek akcyjnych, ma ewidentnie dobrą okazję, pod warunkiem że rozumie, jak działa rynek finansowy i reaguje na wydarzenia. Klienci, którzy nie sprzedali przed dużym spadkiem, mają o czym myśleć, ponieważ sprzedaż funduszy akcji i wyjście z tego rynku jest obecnie obarczone dużym ryzykiem. Zabezpieczenie portfela odbywa się przez odpowiednią dywersyfikację i dlatego polecam inwestorom spotkanie się ze swoim doradcą finansowym

i dyskusję na temat rozwiązań zdywersyfikowanych a nie zero-jedynkowych, które powodują albo rozpacz, albo euforię.

3Część osób twierdzi, że kiedy krew się leje, trzeba inwestować. Trochę się tej krwi ulało i jeśli inwestor chce grać agresywnie, to polecam fundusze akcyjne. Dla inwestora, który myśli o dłuższym terminie, a jest bardzo zachowawczy, poleciłbym zakupy za około 50 proc. tej sumy. Resztę może inwestować na ewentualnych spadkach lub zwyżkach. Dla inwestora, który chciałby tylko zarabiać, nie polecam akcji w ogóle. Alternatywą mogą być lokaty, fundusze złota, fundusze pieniężne lub ostatecznie bezwzględnej stopy zwrotu, pod warunkiem że ufamy zarządza- jącym.

Marek Świętoń, wiceprezes Ipopema TFI

1Spowolnienie gospodarcze mamy na pewno. Jednak wskaźniki wyprzedzające znajdują się na granicy recesji. To, czy tę granicę przekroczymy, okaże się w ciągu kilku miesięcy. Kulą u nogi jest na pewno zadłużenie w skali światowej. Jeżeli ten problem nie zostanie rozwiązany, nie można wykluczyć kryzysu finansowego.

2Dobrym rozwiązaniem na zabezpieczenie części kapitału ulokowanego w funduszach są kontrakty terminowe na indeksy. Dla klientów gotowych na wysokie ryzyko i pragnących zmaksymalizować potencjalne zyski, doradziłbym fundusze, których celem jest zarabianie na spadkach. Należy również pamiętać, że drogą do sukcesu jest systematyczne inwestowanie w rozciągniętym horyzoncie czasowym.

3Nie można każdej osobie doradzić tego samego. Należy ustalić horyzont czasowy inwestycji oraz poziom ryzyka, jaki klient jest w stanie zaakceptować. Kiedy znamy już te parametry, możemy dobierać produkty inwestycyjne. Należy bowiem pamiętać, że fundusze akcyjne lub absolutnej stopy zwrotu przynoszą maksymalne zyski w dłuższym okresie (3-5 lat) i wymagają od inwestora wysokiej tolerancji ryzyka inwestycyjnego. Klient, który obawia się przejściowych strat, i nie chce podejmować agresywnych kroków, powinien wstrzymać się do momentu, aż sytuacja makroekonomiczna się wyjaśni.

Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI

1To się dopiero okaże za kilka miesięcy. Na razie wiemy, że coś się prawdopodobnie wydarzy, ponieważ rynki finansowe już zaczęły uwzględniać spowolnienie lub kryzys.

2Przede wszystkim należy postępować rozważnie i bez emocji. Osoby, które mają obawy, mogą przesunąć część swoich środków do funduszy dłużnych lub ochrony kapitału. Bardziej doświadczeni inwestorzy mogą zabezpieczyć swoje oszczędności, korzystając z funduszy, które na spadkach zarabiają.

3Na razie doradziłbym wstrzymanie się od ryzykownych decyzji. Poczekałbym na rozwój wydarzeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Praktycy radzą, jak chronić kapitał