Prawie pół biliona dolarów wyparowało już z rynku kryptowalut

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-02-04 09:05

W ciągu kilku dni globalny rynek kryptowalut stracił niemal 470 mld USD. Gwałtowna przecena bitcoina, która sprowadziła jego kurs do najniższych poziomów od końca 2024 r., podważa narrację o „cyfrowym złocie” i pokazuje, że nawet sprzyjające otoczenie polityczne nie chroni przed odpływem kapitału.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Od 29 stycznia 2026 r. kapitalizacja całego rynku kryptowalut zmniejszyła się o 467,6 mld USD – wynika z danych CoinGecko. Głównym motorem spadków pozostaje bitcoin, który we wtorek zniżkował do poziomów niewidzianych od momentu reelekcji Donalda Trumpa na prezydenta USA w listopadzie 2024 r. Wówczas rynek liczył na bardziej przyjazne regulacje i impuls do dalszej adopcji aktywów cyfrowych.

Najstarsza i najbardziej popularna kryptowaluta osiągnęła w USA lokalne minimum na poziomie 72 877 USD, po czym w środę odrobiła część strat. W godzinach porannych kurs stabilizował się w rejonie 76 600 USD, jednak nastroje inwestorów pozostały wyraźnie ostrożne.

Gwałtowny spadek i długotrwałe skutki likwidacji

Od październikowego rekordu bitcoin stracił około 40 proc. wartości. Obecna fala wyprzedaży jest w dużej mierze konsekwencją wydarzeń z 10 października, gdy masowe likwidacje lewarowanych pozycji pochłonęły 19 mld USD. Od tego momentu szeroki rynek kryptowalut nie zdołał trwale odbudować zaufania inwestorów.

Geopolityka sprzyja złotu, nie kryptowalutom

Spadki na rynku cyfrowych aktywów zbiegły się z burzliwym tygodniem na światowych rynkach finansowych. Ceny złota i srebra notowały silne wahania, jednak metale szlachetne szybko znalazły nabywców. Kryptowaluty takiego wsparcia nie uzyskały.

Rosnące napięcia między USA a Iranem skłoniły inwestorów do ucieczki w tradycyjne bezpieczne przystanie. W tym samym czasie spadały zarówno notowania bitcoina, jak i amerykańskich akcji, co dodatkowo podsyciło wątpliwości co do roli kryptowalut w okresach podwyższonej niepewności.

„Cyfrowe złoto” pod znakiem zapytania

Ostatnia przecena ponownie rozpaliła debatę o tym, czy bitcoin faktycznie może pełnić funkcję zabezpieczenia kapitału. W przeciwieństwie do złota nie zachował się jak bezpieczna przystań w obliczu ryzyk geopolitycznych. Znany inwestor Michael Burry stwierdził dobitnie, że bitcoin został obnażony jako aktywo czysto spekulacyjne, które nie spełnia roli ochronnej porównywalnej z metalami szlachetnymi.

Likwidacje i niestabilne przepływy do ETF

Presję na rynek zwiększają dane z rynku instrumentów pochodnych. W ciągu ostatnich 24 godzin zlikwidowano kontrakty terminowe na kryptowaluty o wartości ponad 700 mln USD, zarówno po stronie byków, jak i niedźwiedzi. Łącznie od 29 stycznia suma likwidacji przekroczyła 6,67 mld USD, według CoinGlass.