Prawnicy toczą cichą walkę o władzę w PZU...

Łukasz Świerżewski
07-02-2001, 00:00

Prawnicy toczą cichą walkę o władzę w PZU...

...co utrudnia zarządzanie największą krajową firmą ubezpieczeniową

Największy wpływ na sytuację w PZU mają prawnicy i sędziowie. Już miesiąc trwa oczekiwanie zarządu Roberta Muraszki, nowego prezesa, na wpis do rejestru.

Brak wpisu do rejestru utrudnia wybranemu na początku stycznia zarządowi PZU kierowanie spółką. Według nieoficjalnych informacji, nowy prezes, Robert Muraszko, unika podpisywania najważniejszych dokumentów, nie chcąc narazić się na zarzut ich nieważności. W rejestrze sądowym nadal bowiem jako prezes figuruje Jerzy Zdrzałka, odwołany przez walne zgromadzenie w nocy z 8 na 9 stycznia.

Wpis zaraz będzie

Zamiast Roberta Muraszki dokumenty podpisuje Marcin Moskalewicz, członek poprzedniego zarządu. Figuruje on w rejestrze i uosabia ciągłość władzy w PZU.

— Aby reprezentować spółkę, Marcin Moskalewicz występować musi łącznie z innym członkiem zarządu. Natomiast nikt inny nie jest wpisany do rejestru — twierdzi Michał Nastula z Eureko.

Zdaniem Mirosława Kasprzaka, rzecznika PZU, brak wpisu do rejestru wynika tylko z przeciążenia sądu.

— Spodziewamy się uzyskania tego wpisu w najbliższych dniach — deklaruje Mirosław Kasprzak.

Jego zdaniem, brak wpisu nie powoduje znaczących utrudnień w pracach zarządu, a podejmowane przez niego decyzje są ważne. Na marginesie warto przypomnieć, że gdy w listopadzie doszło do zmiany zarządu PZU Życie, sąd rejestrowy odmówił już po tygodniu wpisu nowych władz do rejestru i na stanowisko powrócił Grzegorz Wieczerzak. Gdy pierwszy raz Ministerstwo Skarbu Państwa przeforsowało Roberta Muraszkę na prezesa PZU, Jerzy Zdrzałka już po dwóch tygodniach zapukał do jego gabinetu z odmową wpisu do rejestru w ręku.

Przenosiny i interwencja

O losach zarządu PZU decyduje nie tylko przeciągające się postępowanie w sądzie rejestrowym. Na rozpatrzenie czekają wnioski Eureko/BIG BG dotyczące zabezpieczenia powództwa o uznanie nieważności uchwał NWZA PZU z 8 stycznia. Głosami Skarbu Państwa odwołano zarząd Jerzego Zdrzałki i wybrano radę nadzorczą, która powołała zarząd Roberta Muraszki.

Losy wniosku nie były jednak dotychczas pomyślne. Został on złożony w XVI oddziale sądu okręgowego, właściwym do rozpatrywania spraw PZU, zarejestrowanego przy ul. Witosa w Warszawie. Towarzystwo jednak przeniosło się w al. Jana Pawła II i wniosek trzeba było przenieść do XX oddziału. Została też złożona interwencja uboczna, będąca uzupełniającym wnioskiem trzeciej strony, związanej ze sprawą.

Michał Górski, indywidualny akcjonariusz PZU i wiceprezes PZU Życie, wnioskuje w niej o wyłączenie ze sprawy sędziny Ireny Ciastek-Dryl, podając w wątpliwość jej bezstronność. Sędzina ta orzekała już w sprawie związanej z PZU i wydała decyzję korzystną dla Eureko BIG/BG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prawnicy toczą cichą walkę o władzę w PZU...