Prawo zmierza w dobrą stronę

Aleksander Krupa
opublikowano: 2004-10-12 00:00

Ustawa Prawo budowlane doczekała się trzeciej nowelizacji w krótkim czasie. Wszystkie dotychczasowe i proponowane zmiany zmierzają we właściwym kierunku, gdyż dążą do złagodzenia rygorów administracyjnych i uproszczenia projektów inwestycyjnych.

W ramach tej nowelizacji zaproponowano usunięcie dwóch istotnych błędów dotychczasowej ustawy. Po pierwsze, ma być zniesiony obowiązek uzgadniania z rzeczoznawcą ds. przeciwpożarowych projektów dotyczących pozwolenia na budowę przyłączy elektroenergetycznych, wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych i telekomunikacyjnych. Istotne moim zdaniem jest także usunięcie art. 36a ust. 4, w myśl którego właściwe organy musiały udzielić odpowiedzi w sprawie zmiany warunków pozwolenia na budowę w ciągu dwóch tygodni od dnia przedstawienia planowanych rozwiązań.

Dodatkowo nowa zmiana ustawy nowelizuje ustawę: o drogach publicznych, Prawo ochrony środowiska, Prawo geodezyjne i kartograficzne, Prawo energetyczne, a także o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. Istotne są tu szczególnie zmiany w prawie ochrony środowiska, które wprowadzają wiele ułatwień dla inwestorów. Przede wszystkim ograniczają konieczność sporządzania raportów środowiskowych do etapu starania się o pozwolenia na budowę, a nie jak dotychczas, także w trakcie wydawania warunków zagospodarowania i zabudowy terenu. Nowelizacja łagodzi także warunki sporządzania tego raportu, ponadto do zadań administracji nie będzie już należało podjęcie decyzji, które inwestycje wymagają takiego raportu. Zmiany te upraszczają więc procedury starania się o pozwolenie na budowę.

Wszystkie nowelizacje jednak jeszcze nie wyczerpują zakresu zmian potrzebnych do ułatwienia procesu inwestycyjnego. Ciągle brakuje — i to jest najistotniejszym problemem — odpowiednich zmian ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Muszą wreszcie powstać plany zagospodarowania przestrzennego i zarazem nie mogą one stać się przyczyną działań korupcjogennych. I to jest obecnie najsłabszy element w inwestowaniu budowlanym.

Aleksander Krupa, ekspert Stałego Przedstawicielstwa Kongresu Budownictwa