Prawo zmniejsza swobodę zarządów

Krzysztof Buczek
opublikowano: 2002-03-20 00:00

Za nieprawidłowości związane z zarządzaniem kierownictwo firmy może odpowiadać swoim majątkiem, a nawet trafić do więzienia. Odpowiedzialność członków zarządów spó- łek z o.o., poza kodeksem spółek handlowych, reguluje jeszcze kilkanaście ustaw. W opinii menedżerów może to utrudniać swobodne zarządzanie firmą.

Polskie prawo ma chronić właściciela spółki i samą spółkę przed nierzetelnością zarządzającego. Broni także interesów wierzycieli takiego podmiotu. Obydwie strony muszą znać podstawowe przepisy, aby uniknąć strat lub odzyskać pieniądze od kontrahenta.

Z kieszeni menedżera

Rozwiązania k.s.h. wskazują, kiedy członka zarządu spółki z o.o. można finansowo obciążyć za jej długi. I tak, za przyczynienie się do bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce (np. przez niezgłoszenie wniosku o upadłość), nieprawidłowe (nawet nieumyślne) podanie danych o kapitale zakładowym czy wyrządzenie spółce szkody członkowie zarządu odpowiadają całym swoim majątkiem.

— Jeżeli szkoda powstała na skutek działania niezgodnego z prawem lub umową spółki albo w związku z niedopełnieniem wymaganych taką umową czynności zarząd nie może powołać się na uchwałę wspólników udzielającą mu absolutorium ani na zrzeczenie się roszczenia przez spółkę — mówi Ryszard Sowiński, prawnik z poznańskiej kancelarii prawnej Renaty Urowskiej.

Zdaniem Krzysztofa Mężykowskiego, członka Rady Stowarzyszenia Menedżerów w Polsce i partnera w spółce H. Neumann International, menedżerom trudno jest czasami uniknąć błędów, nawet gdy podejmują pewne czynności w granicach prawa.

— Właściciel spółki może jedynie odwołać członków zarządu odpowiedzialnych za złe decyzje. Jeżeli są one efektem świadomego działania na szkodę przedsiębiorstwa czy niedbalstwa, może też dochodzić od nich odszkodowania. Majątkowa odpowiedzialność członków zarządów za pewne długi spółki, zwłaszcza w spółkach z o.o., jest określona szeroko. Jest to zabezpieczenie przed pewnymi nadużyciami, których mogliby się dopuścić menedżerowie, co w polskich warunkach nie należy niestety do sytuacji wyjątkowych — dodaje Krzysztof Mężykowski

Odpowiedzialność ponosi także ten, kto przy tworzeniu spółki dopuścił się wyrządzenia szkody nowo powstałemu podmiotowi.

— Nieprawidłowe działanie w tym wypadku może polegać na zgłoszeniu znacznie wyższej od rzeczywistej wysokości aportu lub wadliwym sporządzeniu dokumentów. W takim przypadku członek zarządu lub wspólnik powinien wyrównać spółce brakującą wartość — dodaje Ryszard Sowiński.

Dodatkowo sąd może ukarać grzywną (od 5 do 20 tys. zł) każdego członka zarządu spółki, który: działa na jej szkodę, nie zgłosił upadłości, niewłaściwie oznaczył pismo handlowe (np. brak firmy, adresu), podał złe dane organom spółki lub władzom państwowym. Takiej samej karze podlega zarząd, który odpowiada za: nabycie przez spółkę własnych udziałów, niepowoływanie w terminie rady nadzorczej, niezwołanie zgromadzenia wspólników albo nieprawidłowe prowadzenie księgi udziałów.

— Dla uczciwych menedżerów takie regulacje wprowadzają zagrożenie dodatkową odpowiedzialnością, a biznes i tak jest już obarczony ryzykiem. Groźba osobistej, niekiedy majątkowej, odpowiedzialności może u menedżera powodować lęk przed podejmowaniem decyzji, które mogłyby okazać się dla zarządzanej spółki korzystne. Stanowi to barierę dla swobodnego zarządzania firmą i powoduje straty, których nikt nie jest w stanie oszacować — dodaje Krzysztof Mężykowski.

Wilczy bilet

Członek zarządu, który zaniechał zgłoszenia wniosku o upadłość, np. gdy aktywa spółki z o.o. nie wystarczają na zaspokojenie jej zobowiązań, odpowiada za szkodę wyrządzoną wierzycielowi.

— Ponadto osoba taka może zostać pozbawiona, na okres od 2 do 5 lat prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji pełnomocnika przedsiębiorcy, członka rady nadzorczej i komisji rewizyjnej w spółkach. Menedżerowie, wobec których orzeczono zakaz, zostają wpisani na listę dłużników niewypłacalnych w KRS — mówi Ryszard Sowiński.

Z kolei w ustawie o rachunkowości wprowadzono odpowiedzialność zarządu za nieprawidłowe sporządzenie sprawozdania finansowego.

Zdaniem Ryszarda Sowińskiego, kierujący spółką może uniknąć kary więzienia czy grzywny, jeżeli główny księgowy przejmie na siebie taką odpowiedzialność, na przykład przez podpisanie przez niego zakresu obowiązków z adnotacją „powyższy zakres obowiązków przyjmuję do wykonania”.

Jeżeli w spółce doszło do nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych, możliwe jest, że za straty odpowie członek zarządu, mimo że bezpośrednio za prowadzenie ksiąg odpowiadał księgowy.

Z kodeksów

Członkowie zarządu odpowiadają własnym majątkiem za zobowiązania podatkowe spółki. Za przestępstwa i wykroczenia skarbowe odpowiada ten, kto na podstawie umowy reprezentuje spółkę jako płatnika i podatnika, czyli również członkowie zarządu. Za czyny wskazane w k.k.s., takie jak: niewłaściwe odliczenie ulg i zwolnień, uchylanie się od opodatkowania, niepobieranie podatku, sąd wymierza kary w tzw. stawkach dziennych (od 10 do 720 stawek). Wysokość stawki zależy od zamożności i możliwości zarobkowych skazanego.

Za obowiązki spółki jako pracodawcy odpowiadają także członkowie jej kierownictwa. Takie uchybienia, jak np. zawieranie umów cywilnoprawnych zamiast umów o pracę, naruszanie norm czasu pracy i przepisów bhp, nieterminowe wypłacanie wynagrodzenia, mogą kosztować nawet do 5 tys. zł grzywny.

Okiem eksperta

Menedżer a regulacje

Każdy, kto obejmuje stanowisko członka zarządu spółki, musi się liczyć z tym, że będzie osobą szczególnie narażoną na odpowiedzialność cywilną i karną. Oprócz przepisów k.s.h., ordynacji podatkowej, prawa upadłościowego, ustawy o rachunkowości i kodeksu karnego skarbowego obowiązuje w tym zakresie dużo aktów branżowych. Przepisy k.s.h., wprowadzające możliwość dochodzenia odszkodowania w razie wyrządzenia szkody spółce przez członków jej zarządu, nie obejmują szkód poniesionych przez spółkę w wyniku błędnych decyzji członków zarządu. Są one elementem ryzyka biznesowego i prawo nie ogranicza podejmowania działań w imieniu firmy. Członek zarządu winien w trakcie wykonywania obowiązków wykazać szczególną staranność i posiadać wiedzę fachową. Dotychczasowe regulacje są wystarczające, choć problemy stwarza ich egzekwowanie, np. w sytuacji dokonania transakcji niekorzystnych dla spółki.

Piotr Łaska

radca prawny z kancelarii Lovells Boesebeck Droste