Pre-pack w praktyce

Robert Kosmal, doradca restrukturyzacyjny, biegły sądowy ds. wyceny przedsiębiorstw, partner zarządzający Kancelaria Kosmal&Kwiatkowski
opublikowano: 29-11-2018, 22:00

Idea przygotowanej likwidacji jest stosunkowo prosta. Dokonujemy przejęcia całego majątku upadłego przedsiębiorstwa za cenę, która będzie wyższa niż możliwa do uzyskania w klasycznym postępowaniu upadłościowym.

Proces ma być szybki i sprawny, aby substancja firmy uległa jak najmniejszej degradacji, miejsca pracy mogły być zachowane i majątek mógł pracować na rzecz nowego właściciela, który prawdopodobnie będzie w stanie wykorzystać go bardziej produktywnie niż dotychczasowy. Dodatkowo wierzyciele są zaspokojeni znacznie szybciej, bo cena powinna być zapłacona na depozyt sądowy, z którego pieniądze są zwalniane po uprawomocnieniu się postanowienia o zatwierdzeniu warunków sprzedaży.

A jak pre-pack wygląda w praktyce? Według fundacji Court Watch Polska, od 1 stycznia 2016 r. do 31 grudnia 2017 r. do sądów wpłynęło łącznie 79 wniosków o zatwierdzenie warunków sprzedaży przedsiębiorstwa dłużnika. W tym samym czasie — według statystyk opublikowanych przez Monitor Sądowy i Gospodarczy — w Polsce ogłoszono 1197 upadłości firm. Stąd też można uznać, że pre-pack przeprowadzono jedynie w 6,59 proc. przypadków. W tej chwili trudno powiedzieć, czy jest to dużo, czy mało, ponieważ jesteśmy w początkowym etapie funkcjonowania nowego prawa i z jednej strony świadomość przedsiębiorców w tym zakresie nie jest aż tak wysoka, a z drugiej praktyka jego stosowania dopiero zaczyna się kształtować i wzorce funkcjonowania nie są całkowicie jednoznaczne.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na kilka elementów, które mają praktyczne znaczenie dla uczestników biorących udział w przygotowanej likwidacji. Istotną kwestią jest przeniesienie na nowego nabywcę dotychczasowych umów, np. związanych z najmem powierzchni handlowych. Zgodnie z regulacjami prawa upadłościowego sprzedaż firmy powoduje przejście na nabywcę wszystkich praw i obowiązków z nią związanych, z wyjątkiem odpowiedzialności za zobowiązania. Rodzi to pewne niedogodności, które należy rozwiązać na etapie pozasądowym — tak, aby nowy właściciel mógł korzystać nie tylko z zasobów materialnych i niematerialnych firmy, lecz także innych elementów, które stanowią o tym, w jaki sposób nowy podmiot będzie mógł działać na rynku i kto będzie jego kontrahentem.

Innym ważnym elementem jest rola biegłego sądowego w procesie przygotowanej likwidacji. Do wniosku o zatwierdzenie warunków sprzedaży załącza się opis i oszacowanie sporządzone przez osobę wpisaną na listę biegłych. Istotne jest, aby materiał przygotowany w tym zakresie nie budził kontrowersji — w szczególności po stronie sądu i dłużnika. Na koniec warto dodać, że planowana nowelizacja prawa upadłościowego przewiduje wprowadzenie pre-packu również dla osób fizycznych, co daje szansę na jeszcze większe upowszechnienie się tej instytucji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kosmal, doradca restrukturyzacyjny, biegły sądowy ds. wyceny przedsiębiorstw, partner zarządzający Kancelaria Kosmal&Kwiatkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pre-pack w praktyce