Decyzja Sobotki pogłębi kryzys polityczny w Czechach na sześć miesięcy przed wyborami parlamentarnymi. Premier Czech zaskoczył wszystkich, bo wcześniej zapowiadał, że w piątek ogłosi rezygnację. Sobotka podkreślił, że Babis musi odejść z jego rządu, bo nie wyjaśnił dostatecznie swojej wcześniejszej działalności biznesowej. Babis, którego partia ANO jest faworytem w zbliżających się wyborach, odmówił odejścia z rządu.

Sobotka, przewodniczący Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej, tłumaczył w piątek, że jego początkowa oferta rezygnacji dotyczyła całego rządu, jak to było w zwyczaju w przeszłości. Zmienił zdanie kiedy prezydent Milos Zeman zasygnalizował, że odwoła jedynie premiera.
Zamieszanie w Czechach wywołało tylko niewielkie osłabienie korony czeskiej i nie spowodowało wyraźnej zmiany rentowności obligacji kraju.