Premier Kazimierz Marcinkiewicz odmówił złożenia deklaracji przed zaplanowanym na przyszły tydzień głosowaniem o samorozwiązaniu Sejmu, czy będzie ubiegał się o uzyskanie wotum zaufania izby, jeśli wniosek o wcześniejsze wybory nie przejdzie. Nie chciał też na razie powiedzieć, czy stanie na czele rządu z Samoobroną.
Zapytany w radiowej Jedynce we wtorek, czy wystąpi do Sejmu z wnioskiem o wotum zaufania dla rządu, Marcinkiewicz odpowiedział: „Gwarantuję, że po przeprowadzeniu głosowania w Sejmie odpowiem na to pytanie”.
Dopytywany, czy oznacza to, że nie wyklucza pan starania się o wotum zaufania, premier powtórzył: „Gwarantuję, że po głosowaniu w Sejmie odpowiem na to pytanie”.
Posiedzenie Sejmu, na którym głosowany ma być wniosek Prawa i Sprawiedliwości (PiS) o skrócenie kadencji parlamentu, rozpoczyna się we wtorek, 4 kwietnia.
„Jeśli my chcemy doprowadzić do tego głosowania w przyszłym tygodniu, to właśnie o tym rozmawiamy i do tego namawiamy. Wybieganie zbyt daleko w przyszłość może osłabić siłę naszych argumentów, możliwość przekonywania parlamentu do podjęcia tej decyzji” – powiedział też Marcinkiewicz.
Premier uniknął też odpowiedzi na pytanie, czy mógłby kierować rządem z udziałem Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin (LPR) lub Samoobrony i Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL).
„Dziś jestem przekonany, że niezbędne jest prowadzenie takich działań, które mogą w przyszłym tygodniu doprowadzić do samorozwiązania Sejmu, a wszystkie inne scenariusze będę omawiał wówczas, gdy to głosowanie się nie powiedzie” – powiedział jedynie premier.
Wniosek PiS nie ma poparcia innych klubów. Szef tej partii Jarosław Kaczyński mówił wcześniej, że alternatywą będzie budowanie większościowej koalicji rządowej PiS w obecnym Sejmie, m.in. z Samoobroną.
Po nieudanej próbie przekonania Platformy Obywatelskiej (PO) do poparcia wniosku PiS i zgody na majowy wybory, podjętej w poniedziałek wieczorem przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, analitycy są już przekonani, że powstanie nowej koalicji rządowej i rekonstrukcja rządu wydają się być prawie pewne.
„Dla rynków kluczowa jest polityka gospodarcza i fiskalna nowego rządu, a czytając dzisiejsze wywiady z liderami Samoobrony można odnieść wrażenie, że ‘strażnik finansów’ minister Zyta Gilowska nie znajdzie miejsca w nowym rządzie” – napisał w codziennym raporcie Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska. (ISB)
tom/dag