Premier już wie, co boli bankowców

Jacek Pochłopień
opublikowano: 2003-07-29 00:00

Restrykcyjność nadzoru to jeden z powodów odcinających małe i średnie firmy od kredytów — stwierdzili bankowcy i premier w trakcie wczorajszego spotkania.

Rola sektora bankowego w przyśpieszeniu wzrostu gospodarczego było głównym tematem spotkania premiera Leszka Millera z przedstawicielami Zarządu i Komisji Rewizyjnej Związku Banków Polskich.

Przedsiębiorcy zwrócili uwagę premiera na największe bariery hamujące rozwój sektora bankowego: nadmierne obciążenie podatkowe banków, regulacje związane z systemem rezerw obowiązkowych, brak systemu informacji gospodarczej, nieskuteczne regulacje prawne utrudniające odzyskiwanie długów.

Dyskutowano również o problemie kredytowania małych i średnich przedsiębiorstw. Jak podało Centrum Informacyjne Rządu, do podstawowych barier zaliczono nadmierną restrykcyjność nadzoru bankowego, co powoduje, że banki są zobowiązane do tworzenia rezerw w sytuacjach, które tego nie wymagają.

Krytyce poddano także przestarzały system rezerw obowiązkowych i stwierdzono, że niezbędna staje się nowelizacja prawa bankowego i ustawy o NBP, aby dostosować polski sektor do konkurencji w Unii Europejskiej.

Tymczasem Ministerstwo Finansów przygotuje do końca roku rozporządzenie, mające na celu złagodzenie przepisów dotyczących rezerw celowych.

— Trwają rozmowy z Ministerstwem Finansów na temat złagodzenia i zmiany niektórych warunków naliczania rezerw celowych i kredytów wątpliwych czy zagrożonych oraz dotyczące innego podatkowego traktowania już utworzonych rezerw celowych — powiedział PAP Jan Koleśnik ze Związku Banków Polskich.