— Na prośbę premiera Donalda Tuska opisaną przez „PB” sprawą FR zajmie się Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. opracowania programu zapobiegania nieprawidłowościom w instytucjach publicznych. Jeśli złamano prawo, sprawa zostanie skierowana do prokuratury — mówi Agnieszka Liszka, rzecznik prasowy rządu.
Dementi wicepremiera
Na naszych łamach ujawniliśmy, że pomagająca PSL w kampaniach wyborczych i zarządzająca jego nieruchomościami FR od sześciu lat bardziej niż na statutowej działalności koncentruje się na prowadzeniu interesów. A prawo — konkretnie ustawa o fundacjach — tego zabrania. Działając jak spółka prawa handlowego, nie można jednocześnie korzystać z fundacyjnych ulg podatkowych — wyjaśniają eksperci.
Kto trafi pod lupę Julii Pitery? Szefem Rady Kuratorów, czyli najwyższego organu FR, jest Waldemar Pawlak, wicepremier, minister gospodarki i prezes PSL. Półtora tygodnia temu zaprzeczał naszym informacjom. Zapewniał, że w związku z działalnością fundacji ani on, ani chłopska partia „nie łamią żadnego prawa”. Dziś już wiemy, że minął się z prawdą.
O naruszeniu prawa jako pierwsi wspomnieli biegli rewidenci, badający sprawozdania finansowe FR za lata 2005 i 2006. Zwrócili uwagę, że działalność statutowa fundacji stanowi odpowiednio zaledwie 16 i 26 proc. wszystkich kosztów działalności operacyjnej. Choć dwie opinie przygotowywali różni rewidenci, konkluzja jest identyczna. „Taka struktura aktywności jest niezgodna z ustawą o fundacjach” — napisali audytorzy.
O tych opiniach Waldemar Pawlak, jako szef Rady Kuratorów FR, musiał wiedzieć. To rada fundacji decyduje co roku o wyborze biegłego rewidenta, a potem zapoznaje się z jego opinią.
MR: usuńcie uchybienia…
Szefa PSL w ciekawym świetle stawia też stanowisko ministerstwa rolnictwa, kierowanego przez jego klubowego kolegę, Marka Sawickiego. Początkowo urzędnicy resortu nadzorującego działalność FR twierdzili, że w działaniu fundacji ludowców nie widzą uchybień. Nasz tekst sprawił jednak, że jeszcze raz pochylili się nad sprawą. I doszli do takich samych wniosków, jak „PB”: FR narusza zapisy ustawy o fundacjach.
— 9 kwietnia (pięć dni po naszym tekście — przyp. aut.) skierowaliśmy do prezesa FR pismo, w którym podkreśliliśmy konieczność wyeliminowania uchybień, zalecając podporządkowanie rozmiarów działalności gospodarczej realizowanym przez fundację celom statutowym. Przypomnieliśmy też, że w przypadku nieusunięcia uchybień możemy skierować wniosek do sądu o wydanie orzeczenia w sprawie zgodności działań fundacji z przepisami prawa i statutem — potwierdza Małgorzata Książyk, rzecznik ministerstwa rolnictwa.
…na świętego nigdy
W piśmie tym resort rolnictwa nie podał jednak jakiegokolwiek terminu likwidacji „uchybień”. A przecież fundacja PSL działa niezgodnie z prawem od samego powstania w 2002 r.
— Nie wyznaczyliśmy takiego terminu, ponieważ ograniczenie działalności gospodarczej w realiach gospodarki rynkowej wymaga terminów określonych zawartymi umowami i prawem — odpiera zarzuty Małgorzata Książyk.
Takie stanowisko resortu rolnictwa może oznaczać, że FR będzie mogła „usuwać uchybienia” aż do 2012 r. Podstawowa dla fundacji umowa, łącząca ją z PSL, wygasa dopiero wtedy.
Dawid Tokarz, [email protected]