Premier: pierwiastek najlepszym rozwiązaniem

11-06-2007, 15:43

Polska chce w "dosyć zasadniczy sposób" zmienić kształt Traktatu Konstytucyjnego UE - powiedział w poniedziałek premier Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii Alfredem Gusenbauerem. Premier powtórzył, że pierwiastkowy system głosowania w  Radzie UE jest rozwiązaniem najlepszym. Szef rządu ma nadzieję, że Polska nie będzie zmuszona nie poprzeć mandatu na Konferencję Międzyrządową.

"Uważamy, że rozwiązanie - przecież nie przez nas wymyślone, to jest stary pomysł - które odwołuje się do pierwiastka ludności, jest rozwiązaniem najlepszym, najbardziej umocowanym w demokratycznej wizji UE" - zaznaczył J.Kaczyński.

W tzw. systemie pierwiastkowym głos każdego kraju jest obliczony na podstawie pierwiastka kwadratowego z liczby jego ludności. W efekcie siła głosu przeliczona na pojedynczego obywatela mniejszego państwa członkowskiego jest dowartościowana, większego zaś - osłabiona.

Szef rządu ocenił, że kwestie głosowania w (Radzie UE) powinny mieć "silną podstawę demokratyczną". "Jeżeli liczne kraje, w tym Polska, muszą się zgodzić na daleko idące osłabienie swojej pozycji, to musi być tego jakaś podstawa. To nie może być arbitralne. Obecne rozwiązania są w gruncie rzeczy całkowicie arbitralne" - dodał.

"Warto ubiegać się o to, aby UE była zorganizowana na bardziej demokratycznych i przejrzystych zasadach, niż to jest w tej chwili przewidziane. Jesteśmy przekonani, że konferencja brukselska może tak skonstruować mandat, żeby ta sprawa mogła być jeszcze omówiona i załatwiona w ciągu mniej więcej roku w sposób pozytywny" - powiedział premier.

Jak dodał, ma nadzieję, że Polska nie będzie postawiona w sytuacji, w której "będziemy zmuszeni" nie poprzeć mandatu na konferencję międzyrządową. Jak mówił, każdy kraj ma takie prawo i jeśli Polska uzna, że "w interesie Polski jest z niego skorzystać, to z niego skorzysta".

"Jesteśmy nastawieni na sukces tej konferencji" - podkreślił jednocześnie premier. Dodał jednak, że nie jesteśmy zwolennikami załatwiania bardzo ważnych spraw Europy w ciągu kilku dni.

Na szczycie 21-22 czerwca w Brukseli przywódcy mają przyjąć mandat w sprawie otwarcia tzw. Konferencji Międzyrządowej, która - jak życzy sobie niemieckie przewodnictwo, Komisja Europejska i Parlament Europejski - do końca 2007 przyjmie nowy traktat UE. Chodzi o to, by nowy dokument został ratyfikowany do czasu nowych wyborów do Parlamentu Europejskiego w połowie 2009 roku.

Polska opowiada się za tym, by w mandacie zapisano, że dalszej dyskusji podlega system ważenia głosów w Radzie Europejskiej. Głównym elementem polskiej propozycji jest zastąpienie systemem pierwiastkowym przewidzianego w eurokonstytucji systemu głosowania tzw. podwójną większością.

Kanclerz Austrii Alfred Gusenbauer powiedział dziennikarzom, że szybkie porozumienie na forum UE w kwestii Traktatu jest konieczne. Podkreślił, że podczas czerwcowego szczytu powinien zostać przyjęty mandat na Konferencję, która do końca roku miałaby przyjąć nowy traktat.

Według niego, niepotrzebne są kolejne trzy, cztery lata dyskusji tylko na temat nowej konstytucji. Jak ocenił, społeczeństwa krajów UE nie chcą, by wciąż mówiono o traktacie. "Obecna konstytucja jest kompromisem, najważniejszym celem jest to, by Europa była w stanie działać" - uważa Gusenbauer.

"Nie można ryzykować wieloletniej dyskusji, bo na końcu będziemy musieli sobie zadać pytanie czy było warto" - uważa Gusenbauer. Według niego, podczas szczytu w Brukseli "powinien być osiągnięty i wypracowany jasny mandat do dalszego działania".

Według Gusenbauera, sprawa głosowania jest jednym z elementów "kompromisu dotyczącego instytucji (unijnych)". "Jest to bardzo złożony temat. Wyciągnięcie małego kamyczka powoduje, że trzeba będzie wszystko przedyskutować na nowo" - uważa Gusenbauer.

Kanclerz przypomniał, że Austria ratyfikowała konstytucję europejską. "Austria jest zainteresowana tym, by Europa była mocna" - oświadczył Gusenbauer.

Austriacki kanclerz podkreślał także rolę solidarności europejskiej. "Jak bardzo ważna jest solidarność, poczuły wszystkie kraje (UE) na własnej skórze" - dodał. Szczególnie - jak powiedział Gusenbauer - Polska w związku z rosyjskim embargiem na produkty spożywcze.

Gausenbauer zaznaczył też, że Europa nie da się podzielić ani w kwestii embarga, ani w żadnej innej kwestii. Podkreślił też wagę niezależności energetycznej Europy.

Szefowie rządów rozmawiali też o stabilizacji sytuacji na Bałkanach - sprawie Kosowa oraz o szybkim przyjęciu Chorwacji do UE. Obaj politycy podkreślili, że stosunki łączące Polskę i Austrię są bardzo dobre, ale należy je jeszcze wzmacniać.

Gusenbauer spotkał się z premierem w Belwederze.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Premier: pierwiastek najlepszym rozwiązaniem