Gospodarka Tajwanu spowolniła tempo wzrostu w ostatnich latach. Dekadę temu wynosiło 6,5 proc. W 2016 roku było to tylko 1,5 proc., a w obecnym ma sięgnąć 2 proc.

Premier Lin uważa, że jednym z możliwych najszybciej do wprowadzenia rozwiązań ożywiających wzrost gospodarczy jest przyciągnięcie większej liczby imigrantów. Pozwoliłoby to skompensować częściowo jeden z głównych problemów kraju: odpływ wykwalifikowanych pracowników do Chin, Hongkongu i Singapuru. W ciągu ostatniej dekady było to 20-30 tys. ludzi rocznie.
- Trudno jest powstrzymać Chiny i Singapur od rekrutowania talentów z Tajwanu bo nasze wynagrodzenia są niższe – powiedział premier Lin. – Co zatem możemy zrobić? Możemy się otworzyć z nadzieją, że inni ludzi tu przybędą – dodał.
W kwietniu rząd Tajwanu uchwalił projekt ustawy, której celem jest złagodzenie wymagań wizowych i pobytowych dla zagranicznych profesjonalistów. Poprawił oferowane im warunki ubezpieczenia, emerytur oraz innych świadczeń. Prawo musi zostać jeszcze przyjęte przez parlament.