Premier zleca, spółka robi, a kto płaci

Magdalena GraniszewskaMagdalena GraniszewskaBartłomiej MayerBartłomiej Mayer
opublikowano: 2020-11-08 22:00
zaktualizowano: 2020-11-09 22:00

Spróbowaliśmy się dowiedzieć, jak notowane na giełdzie spółki skarbu państwa rozliczają wydatki i darowizny związane z walką z pandemią COVID-19. Nie wygląda to przejrzyście.

Z artykułu dowiesz się:

  • – jak spółki sfinansują budowę szpitali
  • – czy ministerstwo zwróci im koszty
  • – jak takie zaangażowanie giełdowych firm oceniają eksperci

„Ministerstwo Aktywów Państwowych skoordynowało wielką pomoc spółek skarbu państwa dla Polaków o wartości prawie 200 mln zł” – głosi komunikat MAP sprzed kilku dni podsumowujący pomoc związaną z pandemią koronawirusa.

W tym samym komunikacie MAP wskazuje, że spółki skarbu państwa zbudują w Polsce 15 szpitali tymczasowych dla chorych na COVID-19. Polecenie ich budowy pochodzi od premiera i wynika z tzw. ustaw covidowych.

„Koszty budowy poniesie skarb państwa. Do spółek należeć będzie strona organizacyjna oraz inwestycyjna” – wskazuje MAP.

Koordynator:
Koordynator:
Ministerstwo Aktywów Państwowych, kierowane przez wicepremiera Jacka Sasina, koordynuje tworzenie szpitali tymczasowych. O kosztach nie mówi na razie nic.

Resort nie szacuje

Ile to może kosztować i kiedy spółki dostaną zwrot kosztów? Zapytaliśmy o to MAP. Odpowiedzi nie dostaliśmy.

Natomiast źródła zbliżone do MAP nieoficjalnie przekazały „PB”, że umowy ze spółkami będą dopiero podpisywane i zostanie w nich określony m.in. sposób rozliczenia kosztów. Jeśli zaś chodzi o koszt budowy szpitali, to zbyt trudno go na razie oszacować ze względu na rozmaitość lokalizacji i możliwości wykorzystywania przez spółki istniejącej infrastruktury.

Zapytaliśmy więc MAP, jak wyglądały rozliczenia operacji przeprowadzonych przez spółki wiosną. KGHM czy Orlen sprowadzały wówczas samolotami chińskie maseczki i inny sprzęt medyczny, którego w kraju brakowało. Jaka część dostaw wynikała z polecenia premiera i podlegała zwrotowi? Czy została już zwrócona? MAP odesłał nas z tym pytaniem do spółek.

Problem w tym, że wcześniej pytaliśmy je o to, ale odesłały nas do… MAP.

Koszt Antonowa

Samolotem, o którym wiosną było najgłośniej, był Antonow An-225 Mrija, czyli największy samolot na świecie, którego przylot firmowały KGHM i Lotos. „Gazeta Wyborcza” opublikowała potem wiele artykułów dotyczących niespełniania norm przez przywiezione przez niego maseczki. Nas zainteresowało to, czy budżet państwa zrekompensował KGHM i Lotosowi koszty związane z tą operacją.

KGHM zasłonił się jednak tajemnicą handlową i nie odpowiedział na pytania „PB” o Antonowa. Zajrzeliśmy do raportu kwartalnego spółki, opublikowanego 13 maja (Antonow przyleciał 14 kwietnia).

„KGHM realizował zakup sprzętu medycznego niezbędnego do walki z koronawirusem. Zakup przygotowany był przez KGHM na podstawie decyzji Prezesa Rady Ministrów i transportowany do naszego kraju samolotami. Zakupiono: respiratory medyczne, kombinezony medyczne, maseczki ochronne, gogle medyczne oraz maski. Spółka otrzymuje zwrot poniesionych na ten cel kosztów” – czytamy w raporcie.

Otrzymuje, ale czy otrzymała już wszystko? Takiej informacji nie uzyskaliśmy. Wiemy jedynie, że KGHM sprowadził 11 samolotów ze sprzętem medycznym.

W raportach Lotosu też nie znaleźliśmy informacji o rozliczeniu medycznych transportów.

Okiem eksperta
Akcjonariusze muszą wiedzieć
Jarosław Dominiak
Prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
Z jednej strony mamy stan nadzwyczajny, choć oczywiście formalnie nie został ogłoszony, i trzeba robić wszystko, aby system opieki zdrowotnej się nie załamał.
Z drugiej — nie widzę uzasadnienia, aby jakiekolwiek decyzje podejmować z dnia na dzień, bez analizy, bez jakichkolwiek konsultacji. W końcu są zarządy, są rady nadzorcze, które ponoszą odpowiedzialność i mogą być narażone na zarzut działania na szkodę spółki. Chodzi przecież o spółki publiczne, notowane na giełdzie, które mają dziesiątki tysięcy mniejszościowych akcjonariuszy.
Gdy inwestorzy nie mają najmniejszego wpływu na decyzje, muszą mieć przynajmniej pełną wiedzę o podejmowanych działaniach. Powinni być na bieżąco informowani, jakie kwoty przeznacza się na takie cele, kiedy i w jakim trybie pieniądze zostaną spółce zwrócone itd. Tu niezbędna jest maksymalna transparentność i nie może być mowy o zasłanianiu się np. rzekomą tajemnicą handlową.
Uważam też, że taka przejrzystość powinna dotyczyć nie tylko spółek publicznych, ale także tych, które w 100 proc. należą do państwa.

Koszt 15 szpitali

W akcję budowy tymczasowych szpitali zaangażowanych jest obecnie osiem spółek skarbu państwa: PKN Orlen, Tauron, PKO Bank Polski, Lotos, Totalizator Sportowy, Węglokoks, KGHM i Grupa Azoty. Szpitali dla chorych na COVID-19 ma powstać 15. Cztery powstaną na Mazowszu, cztery w Małopolsce, trzy na Dolnym Śląsku, dwa na Śląsku oraz po jednym w Wielkopolsce i na Pomorzu.

Z naszych rozmów ze spółkami wynika, że decyzja premiera przychodzi do spółek mejlem, a następnie dokument dociera pocztą. W ogłoszonej akcji budowy szpitali swoją rolę ma również wojewoda — zgodnie z decyzją premiera to on wskazuje szpital patronacki, który ustala szczegóły inwestycji.

- Pytania o szczegóły formalne tego przedsięwzięcia należy kierować do Ministerstwa Aktywów Państwowych – odpowiedział „PB” Lotos.

„W zeszły piątek otrzymaliśmy decyzję dotyczącą wspierania budowy szpitali tymczasowych. Z pełnym zaangażowaniem i we współpracy z wojewodami będziemy prowadzić ten projekt i zrealizujemy go najlepiej, jak potrafimy” – napisał PKO BP.

Listopadowy deadline

Na południu szpitale będzie budował Tauron.

– Odprawy dotyczące powstania szpitali odbywają się każdego dnia. Zamierzamy rozpocząć prace budowlane najszybciej jak się da – po uzyskaniu wszystkich niezbędnych zgód. W naszej opinii prace aranżacyjne w obiekcie zajmą około dwóch tygodni – mówi Łukasz Zimnoch, rzecznik Tauronu.

Pierwszy szpital zostanie zaaranżowany na terenie stadionu Tauron Arena Kraków, kolejny w Krynicy-Zdroju.

- Pierwsze łóżka będą gotowe dla pacjentów w połowie listopada – zapowiada Wojciech Ignacok, prezes Tauronu.

Grupa Azoty zaadaptuje na potrzeby szpitala zabytkowy budynek dawnego hotelu Cracovia, który jest własnością Muzeum Narodowego w Krakowie. Biuro prasowe spółki informuje, że „trwają prace przygotowawcze i ustalenia z wojewodą”. Na pytania o szczegóły – jakie są szacunkowe koszty budowy i ewentualnego wyposażenia szpitala, skąd będą pochodzić pieniądze na przeznaczone na ten cel, czy grupa będzie musiała zaciągnąć kredyt, czy sfinansuje projekt z funduszy własnych itp. – nie odpowiedziała.

PKN Orlen też już ruszył z pracami przy organizacji szpitala w Płocku, na terenie Centrum Badawczo-Rozwojowego. We współpracy z zależną Energą pracuje jednocześnie nad realizacją podobnego projektu w Ostrołęce.

KGHM planuje stworzenie trzech szpitali, z czego jeden został już zaaranżowany w należącym do grupy Miedziowym Centrum Zdrowia.

Orlen rekordzista

Poza sprowadzaniem samolotów i budową szpitali, co może lub powinno być refinansowane z budżetu, firmy wydają na walkę z COVID-19 własne pieniądze.

Rekordzistą jest PKN Orlen, który podaje, że przeznaczył już na ten cel ponad 120 mln zł. Jednocześnie w raporcie po III kw. grupa odnotowała z tego tytułu koszt „nieodpłatnych świadczeń” w wysokości 137 mln zł. Grupa nie odpowiedziała, czy dostała z budżetu jakieś rekompensaty.

Poprzez swoją fundację Lotos przekazał w formie darowizn pieniężnych i rzeczowych ponad 8 mln zł.

„Fundacja wraz ze swoim fundatorem planuje kolejne transze wsparcia walki z pandemią koronawirusa” - zapowiada Lotos.

„W sumie na walkę z COVID-19 spółki grupy PKO Banku Polskiego przekazały ponad 25 mln zł, m.in. na darowizny dla szpitali, zakup testów na obecność wirusa Sars-Cov-2 czy środków ochrony. Przekazały też auta na potrzeby placówek medycznych oraz służb sanitarnych i wojskowych” – napisał bank.

Wiosną Grupa Azoty przeznaczyła na walkę z koronawirusem w formie darowizn 3,2 mln zł. Planuje kolejne tego typu wydatki.

Okiem eksperta
Potrzebna jasna komunikacja
Wiesław Rozłucki
Były wieloletni prezes GPW, zawodowy członek rad nadzorczych
Wicepremier Jacek Sasin stwierdził niedawno, że budowa szpitali tymczasowych przez spółki nadzorowane przez MAP to przejaw tzw. społecznej odpowiedzialności biznesu. Ja inaczej rozumiem ten termin. Społeczna odpowiedzialność biznesu to inicjatywy samych spółek, a nie realizacja odgórnego polecenia. Inna sprawa, że takie działania, jak budowa szpitali tymczasowych przez spółki giełdowe, muszą być w sposób jasny i transparentny komunikowane akcjonariuszom. Tego mi brakuje.Wyobrażam sobie też, że w standardowych warunkach to akcjonariusze podczas walnego zgromadzenia decydują o kwotach, jakie spółka przeznaczy na darowizny. W obecnych wyjątkowych warunkach podobne decyzje powinny być podejmowane w porozumieniu z radą nadzorczą.