Pracodawcy i związkowcy z nadzieją przyjęli zapowiedzi premiera na temat dalszych prac nad umową społeczną.
Wczorajsze spotkanie premiera z prezydium Komisji Trójstronnej uspokoiło pracodawców, którzy narzekali na opieszałość rządu w pracach nad umową społeczną. Pisaliśmy wczoraj, że prace utknęły w miejscu — stanowisko w sprawie tematów do negocjacji przedstawiło tylko ministerstwo pracy.
Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP), tłumaczy, że wczorajsze spotkanie miało nadać lepszą jakość pracom nad umową.
— Ku naszemu zaskoczeniu premier zabrał się do tego dynamicznie — przyznaje prezydent KPP.
Zdaniem Marka Goliszewskiego, szefa Business Centre Club, premier zapewnił m.in., że w ministerstwach powołani zostaną specjalni sekretarze stanu, którzy będą za to odpowiedzialni.
Spotkania premiera z prezydium Komisji Trójstronnej mają się odbywać co miesiąc.
— Jeśli zmiany organizacyjne proponowane przez premiera wejdą w życie, będziemy usatysfakcjonowani — przyznaje Andrzej Malinowski.
Wczorajsze spotkanie podziałało uspokajająco także na Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ).
— Dajemy rządowi jeszcze jedną szansę, że dotrzyma słowa, choć podchodzimy do tego z dużą rezerwą. Na razie kwestia ogólnopolskiej akcji protestacyjnej zostaje zamrożona — zapowiada Jan Guz, przewodniczący OPZZ.