Presja na wzrost inflacji jest coraz mniejsza

Konrad Soszyński
opublikowano: 2002-06-10 00:00

Choć w trakcie minionego tygodnia nie ogłoszono żadnych istotnych danych makro, informacja o spadku cen żywności w drugiej połowie maja spowodowała kolejny wzrost cen obligacji. Rynek papierów skarbowych już po 50- -punktowej redukcji stóp w końcu maja zaczął dyskontować kolejną ich obniżkę w czerwcu. Dodatkowo informacja o spadku cen żywności przesunęła prognozy majowej inflacji o 0,2-0,3 punktu procentowego w dół. Tym samym średnie szacunki wskaźnika cen konsumpcyjnych znalazły się na poziomie 2,0 proc.

Wydaje się, że większość graczy na rynku obligacji i kontraktów IRS jest obecnie przekonana o kolejnej redukcji. Jest to o tyle prawdopodobne, że ostatnia decyzja rady wskazuje na to, że RPP podejmując ją przyłożyła największą wagę do danych ekonomicznych, a te nie są zbyt dobre. Scenariusz rynku co do kolejnych cięć stóp najwyraźniej widoczny jest w kwotowaniach kontraktów FRA. Wynika z nich, że rynek oczekuje 50- -punktowego cięcia w czerwcu, 50-pkt w sierpniu oraz kolejnej 50-punktowej redukcji stóp na przełomie roku.

Takie przekonanie nie jest wynikiem jedynie gwałtownego spadku cen żywności w maju, ale coraz wyraźniejszych sygnałów, że spadek cen żywności w drugiej połowie tego i pierwszej połowie 2003 roku, może być większy niż obecnie. Dodatkowo deklaracje władz rosyjskich o zwiększeniu wydobycia ropy naftowej wpłynęły na spadek jej cen, co będzie sprzyjało ograniczaniu inflacji. Również ostatnie dane o sprzedaży detalicznej, wzroście płac czy oczekiwaniach cenowych przedsiębiorstw nie wskazują, by groziło nam w najbliższym czasie nasilenie presji inflacyjnej. Tym samym rada traci większość dotychczasowych argumentów, które wstrzymywały ją przed agresywniejszym luzowaniem polityki pieniężnej.

Choć w tym tygodniu możemy liczyć się z realizacją zysków na rynku obligacji, to można być niemal pewnym, że w kolejnych tygodniach rynkowi walut i stopy procentowej nie będzie brakowało impulsów do spekulacji. Szczególnie, że Sejm zamierza w najbliższym czasie zabrać się za rozpatrywanie projektów ustaw o banku centralnym. Jakkolwiek propozycje zawarte w projektach Unii Pracy i Polskiego Stronnictwa Ludowego nie mają wielkich szans na poparcie, to dyskusja nad nimi zapewne przyczyni się do podniesienia temperatury na rynku. Istnieje jednak pewne prawdopodobieństwo, że Sejm przychyli się do projektu Prawa i Sprawiedliwości, który zakłada dodanie do obowiązków NBP prowadzenie polityki sprzyjającej nie tylko stabilności cen, ale i wzrostowi gospodarczemu. Szczególnie, że przesłanie tego projektu do komisji poparły tak SLD, jak i Platforma Obywatelska.