Prestiżowe studia szansą na woltę w karierze

Mirosław Królak
opublikowano: 29-01-2017, 22:00

Dobry program MBA nawet z humanisty zrobi menedżera, co się zowie.

Najpierw była praca na uczelni, potem kariera w mediach. Aż pojawił się inny pomysł na życie — biznes. Tą drogą poszło wielu jego kolegów dziennikarzy. Niektórzy polegli, bo nie mieli fundamentu — orientacji w ekonomii, finansach, umiejętności zarządczych. Nie chciał powtarzać ich błędu. W roku 1997, będąc jeszcze żurnalistą, poszedł na studia MBA w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, realizowane wespół z kanadyjskim Uniwersytetem w Calgary. Skończyć polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim to nie hańba — uznał — ale żeby iść w menedżerowanie, warto zdobyć jeszcze inny język.

Gdyby nie studia MBA, dojrzewanie do ról biznesowych i zarządczych zajęłoby mi więcej czasu — mówi Adam Pawłowicz, do niedawna wiceprezes Work Service’u, a wcześniej prezes Konsalnetu.
Zobacz więcej

SZYBCIEJ I LEPIEJ:

Gdyby nie studia MBA, dojrzewanie do ról biznesowych i zarządczych zajęłoby mi więcej czasu — mówi Adam Pawłowicz, do niedawna wiceprezes Work Service’u, a wcześniej prezes Konsalnetu. Marek Wiśniewski

— MBA traktuję jako punkt zwrotny w mojej karierze. Decyzja o studiach była ze wszech miar słuszna. Jeśli coś robić, to dobrze, profesjonalnie, znając się na rzeczy — mówi Adam Pawłowicz, do niedawna wiceprezes Work Service’u, a wcześniej prezes Konsalnetu. Lata 90. wspomina jako epokę łaskawą dla sprytnych dyletantów, laików, amatorów.

Niekiedy wystarczyło znać angielski, by się w mig przedzierzgnąć z asystenta w dyrektora marketingu, HR-u czy szefa regionu. Nie miał nic przeciwko tym szybkim awansom, jeśli towarzyszyło im nadrabianie zaległości w wykształceniu. Osobiste predyspozycje, inteligencję, charyzmę uważa za ważne, ale — zaznacza — powinna je uzupełniać wiedza.

— Przygotowanie menedżerskie daje nie tylko dobry program, ale przede wszystkim doświadczenie, praktyka życia, otrzaskanie się z biznesem. Nie czułbym się jednak dość kompetentny,gdyby nie MBA. Połowę kadry stanowili Kanadyjczycy i to ich wykłady przyniosły mi najwięcej korzyści. Mieli dar wyjątkowej klarowności w opisywaniu świata i wybitny talent dydaktyczny — chwali Adam Pawłowicz. Humanistyczne podstawy ma też Beniamin Krasicki, prezes i współwłaściciel firmy ochroniarskiej City Security.

Inaczej być nie mogło, skoro z jego rodu wywodził się arcybiskup gnieźnieński, jeden z głównych przedstawicieli oświecenia w Polsce, autor cudownych bajek i satyr. Menedżer zachwycił się jego rymami, co przerodziło się później w pogłębianie wiedzy o powiązaniach rodzinnych i genealogii. Ostatecznie jednak zwyciężyła ekonomia.

— Zawsze stawiałem na praktykę. Dlatego cieszę się, że studia MBA skończyłem w Kopenhadze. Tamtejszy program polega na rozstrzyganiu w międzynarodowym gronie studiów przypadku firm z różnych branż i wszystkich zakątków świata — opowiada Beniamin Krasicki. Studenci łączyli się w nieformalne pięcioosobowe grupy. Każdy jej członek wcielał się w najwłaściwszą dla siebie rolę, np. lidera, prezentera opinii i wniosków czy adwokata diabła, którego zadaniem było szukanie dziury w całym i wkładanie kija w mrowisko.

— Choć od moich studiów MBA minęło prawie dziewięć lat, ciągle wracam wspomnieniami do wykładów prowadzonych przez ludzi z zarządu Apple’a, Coca-Coli i innych prestiżowych korporacji. Nie koncentrowali się na teoriach, ale sypali przykładami ze swoich firm i z rynku — opisuje szef City Security. W duńskim programie podobało mu się także to, że był dopięty na ostatni guzik.

W Polsce — twierdzi — nawet na dobrych uczelniach niekiedy kuleje organizacja, profesorowie spóźniają się lub są nieprzygotowani do zajęć. W Skandynawii jest to nie do pomyślenia. A jeśli wszyscy wokół robią, co do nich należy, trudno samemu nie być w porządku. To szkoła solidności, odpowiedzialności. Dla przedsiębiorcy najważniejsza. [MK]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy