Pytany, jaka była prawdziwa inflacja we wrześniu, szef GUS stwierdził, że prawdziwa inflacja to jest pojęcie stworzone przez komentatorów, którzy nie rozumieją, że inflacja to złożone zjawisko, które można różnie mierzyć i interpretować.
"Najczęściej stosowaną miarą inflacji, publikowaną przez GUS i większość innych urzędów statystycznych na świecie, jest wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI), który pokazuje zmiany cen koszyka towarów i usług nabywanego przez przeciętnego konsumenta” – wskazał.
"Oczywiście, w szerszej definicji inflacja to każdy proces wzrostu cen – np. cen producentów. Prawdą jest też, że każdy uczestnik życia gospodarczego doświadcza nieco innej inflacji, bo każdy ma inną strukturę wydatków” – dodał Rozkrut.
Prezes GUS stwierdził, że teza o manipulacjach danymi to absurd. Zaznaczył też, że metodyka liczenia inflacji podlega daleko idącej harmonizacji, nie tylko na poziomie UE, ale nawet na szczeblu globalnym, poprzez agendy ONZ.

