Prezes Microsoftu oskarżany o "wykańczanie" konkurentów

opublikowano: 22-01-2013, 11:49

Były wysokiej rangi menedżer z Microsoftu twierdzi, że prezes Steve Ballmer „wykańcza” wszystkich konkurentów, którzy mogliby mu zagrozić, donosi Reuters na swojej stronie.

Joachim Kempin, który pracował w Microsofcie w latach 1983-2002 i kierował sprzedażą programu Windows  producentom komputerów, właśnie wydał swoje wspomnienia z pracy w jednej z największych firm na świecie.

Steve Ballmer; fot. Bloomberg
Steve Ballmer; fot. Bloomberg
None
None

Aby Microsoft naprawdę wrócił do gry na poważnie, potrzebna jest zmiana w zarządzie.

- Choć szanuję Steve'a Ballmera, może to dotyczyć także jego – powiedział Kempin.

Zarzuca Ballmerowi, że celowo eliminował z władz spółki każdego, kto mógłby zagrozić mu na stanowisku prezesa, które zajmuje od 2000 roku.

Jako przykład wskazuje Richarda Belluzzo, który przeszedł do Microsoftu z Hewlett-Packarda. Po skutecznym wprowadzeniu na rynek konsoli Xbox został dyrektorem operacyjnym w Microsofcie, jednak jego kariera na tym stanowisku zakończyła się już po 14 miesiącach.

- Nie miał w ogóle oddechu „na górze”. Kiedy pracujesz bezpośrednio z Ballmerem i Ballmer pomyśli: „być może ten koleś któregoś dnia może mi zagrozić”, mój boże, nie masz już żadnych szans na oddech – powiedział Kempin.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że ten styl zarządzania spółką przynosi negatywne skutki. Twierdzi, że Microsoft miał dobre rozpoznanie nadchodzących zmian na rynku, jednak nic z tego nie wynikło.

- Nie wykorzystali wszystkich możliwości, o których mówili, kiedy byłem jeszcze w spółce. Tablety, telefony... mieliśmy działający tablet, mieliśmy oprogramowanie tabletu kiedy wchodził Window XP, nigdy nie potoczyło się to właściwie – powiedział Kempin.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, reuters.com

Polecane