KATOWICE (Reuters) - Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz powiedział we wtorek, że są oznaki, że na koniec tego roku inflacja może być znacząco niższa niż sześć procent.
"Inflacja we wrześniu była lepsza niż się spodziewałem, nie należy tego przyjmować jako pewnik, że utrzyma się na tak niskim poziomie. Ale są sygnały, że będzie znacząco poniżej sześciu procent w grudniu" - powiedział Balcerowicz.
Rada Polityki Pieniżnej (RPP) spotyka się 24-25 października. We wrześniu inflacja spadła rok do roku do poziomu 4,3 procent z 5,1 procent w sierpniu. Tym samym zwiększyła się presja na RPP, by ta obniżyła stopy procentowe na najbliższym posiedzeniu.
Cel inflacyjny Rady na ten rok to 6-8 procent.
"Mogę zapewnić, że naciski i groźby nie będą traktowane jako argumenty, przy podejmowaniu decyzji (w sprawie stóp procentowych)" - powiedział dziennikarzom Leszek Balcerowicz.
Prezes NBP zapytany o to, czy planowane jest opóźnienie wejścia Polski do strefy euro powiedział - "nie widzę argumentów, by to wydłużać w naszej sytuacji gospodarczej".
"Sądzę, że Polsce się opłaci by ten okres nie był długi" - dodał. Balcerowicz negatywnie ustosunkował się również do spekulacji dotyczących rozwiązań podatkowych, które prawdopodobnie zamierza wprowadzić koalicja rządowa, w szczególności w przypadku opodatkowania zysków od lokat bankowych.
"To byłoby niedobre rozwiązanie z punktu widzenia oszczędności" - powiedział.
Skomentował również pomysły koalicji, która według nieoficjalnych informacji liczy na obniżkę stóp procentowych o 600 punktów bazowych do końca lutego 2002 roku.
"Prognozy nie wskazują na zasadność tego typu oczekiwań" - dodał.
((Justyna Pawlak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))