Prezes Orange niewinny

opublikowano: 09-07-2019, 11:35

Stephane Richard, prezes Orange, nie pomógł w oszukaniu rządu Francji na ok. 403 mln EUR, kiedy ponad dekadę temu był szefem gabinetu ministra finansów, uznał francuski sąd.

Sąd oświadczył, że nie ma dowodu na udział Richarda w oszustwie. Uznał również za niewinnego biznesmena Bernarda Tapie, wskazanego przez prokuraturę jako osobę, która skorzystała na oszustwie.

Inny werdykt mógł spowodować trzęsienie ziemi w zarządzie największej francuskiej spółki telekomunikacyjnej. W ubiegłym roku minister finansów Bruno Le Maire jasno mówił, że uznanie Richarda winnym oznaczałoby jego rezygnację ze stanowiska.

Sprawa dotyczyła sprzedaży ponad dwie dekady temu przez Credit Lyonnais należących do Tapiego udziałów Adidasa. Tapie pozwał zbankrutowany bank, którego większościowym udziałowcem było państwo. W 2008 roku trybunał arbitrażowy nakazał konsorcjum zarządzającemu majątkiem pozostałym po Credit Lyonnais wypłatę ponad 400 mln EUR odszkodowania. Mówiono wówczas, że popularny biznesmen otrzymał je w zamian za poparcie Nicolasa Sarkozy'ego w wyborach prezydenckich w 2007 roku. W 2016 roku za winną zaniedbań podczas zawierania ugody z Tapie Trybunał Sprawiedliwości Republiki uznał Christine Lagarde, szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która była ministrem finansów w latach 2007-2011. To Lagarde zdecydowała, że nie będzie odwołania od werdyktu arbitrażu między Credit Lyonnais a Tapie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy