Prezes PZU pomaga szefowi resortu skarbu

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2003-04-16 00:00

Sprzedaż akcji inwestorowi finansowemu, objęcie ich przez spółkę lub nawet umorzenie — to tylko niektóre z propozycji rozwiązania pata właścicielskiego, jakie ministrowi skarbu zaproponował zarząd PZU. Wszystkie mają na celu rozbrat z Eureko.

Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU, przyznał, że przy okazji umowy z HSBC były też prowadzone rozmowy na temat opracowania pomysłu na rozwiązanie pata, związanego z realizacją umowy prywatyzacyjnej PZU i dalszą obecnością Eureko w składzie akcjonariuszy.

— Istnieje wiele przykładów z procesów prywatyzacyjnych w Polsce po 1989 r. pokazujących, że najlepsze koncepcje na decyzje prywatyzacyjne proponowali przedstawiciele spółek, których te decyzje miały dotyczyć — stwierdził prezes w oświadczeniu.

Zapytaliśmy Zdzisława Montkiewicza, jakie rozwiązania zaproponował ministrowi skarbu.

— Chodzi o nabycie akcji przez inwestora finansowego; nabycie akcji przez spółkę i instytucje finansowe; nabycie akcji przez inwestora strategicznego; umorzenie akcji lub nabycie akcji przez Skarb Państwa. To jest pięć podstawowych scenariuszy znanych ministrowi skarbu i przygotowanych na jego zlecenie. Wybór rozwiązania i ścieżka realizacji zależy od decyzji ministra— twierdzi Zdzisław Montkiewicz.

Prezes PZU nie chciał jednak sprecyzować, na czym polegają scenariusze i czyich akcji PZU dotyczą.

— Mówimy o wszystkich akcjach, łącznie z emisją prywatyzacyjną. Te wszystkie scenariusze są oparte na zobowiązaniach, wynikających z umowy prywatyzacyjnej oraz na rozwiązaniach kodeksowych. Są teoretyczne. Mogą być uwzględnione lub nie — zastrzega Zdzisław Montkiewicz.

Trwa spór między resortem skarbu a Eureko, które do spółki z Bankiem Millennium kupiło w 1999 r. 30 proc. akcji PZU. Obecnie przed trybunałem arbitrażowym w Sztokholmie Eureko domaga się realizacji umów, dających mu prawo do objęcia kontrolnego pakietu akcji spółki w chwili oferty publicznej. Z wypowiedzi Zdzisława Montkiewicza wynika, że nie ma potrzeby wprowadzania do spółki inwestora.

— Są trzy podstawowe kryteria, decydujące o potrzebie prywatyzacji. Pierwszym jest pozyskiwanie nowej technologii. PZU już dysponuje nowoczesną technologią. Drugim jest dokapitalizowanie. PZU jest firmą posiadającą aktywa sięgające 34 mld zł. Wreszcie trzecie, czyli wskaźniki wypłacalności i bezpieczeństwa firmy ubezpieczeniowej. PZU posiada takie wskaźniki jak renomowane firmy ubezpieczeniowe na zachodzie i w wielu wypadkach przewyższające wymogi urzędu nadzoru — twierdzi Zdzisław Montkiewicz.

Prezes nie neguje jednak potrzeby wprowadzenia PZU na giełdę.

— Upublicznienie firmy to bardzo korzystne rozwiązanie i dokładamy wszelkiej staranności, abyśmy byli gotowi do realizacji decyzji ministra skarbu w tej sprawie. Każdej decyzji — dodaje prezes PZU.

Piotr Czyżewski, minister skarbu, zapowiedział, że chciałby wprowadzić na giełdę 10-20 proc. akcji PZU na przełomie 2004 i 2005 r.