P4, operator sieci Play, od kilkunastu miesięcy próbował zwrócić uwagę urzędu antymonopolowego na stawki połączeń, jakie wyznaczają operatorzy sieci Orange, Plus i T-Mobile do sieci czwartego na rynku gracza.
UOKiK wszczął dziś postępowanie w tej sprawie, skierowane przeciwko trzem największym operatorom komórkowym. Chce sprawdzić, czy swoimi działaniami nie ograniczali konkurencji na rynku.
- Cena za minutę połączenia z sieci ww. operatorów do sieci Play jest nawet o kilkadziesiąt groszy większa niż za połączenia pomiędzy sieciami trzech ww. operatorów (przykładowo w jednej z taryf koszt połączenia do Play wynosił 75 groszy, a do pozostałych operatorów - 29 groszy). (…) Analiza Urzędu wykazała, że koszty faktycznie ponoszone przez operatorów mogą nie uzasadniać tak dużego różnicowania stawek do sieci Play. Efektem takich działań może być ograniczenie rozwoju konkurencji na rynku telefonii komórkowej, m.in. utrudnianie działalności operatorów innych niż trzech największych – napisał UOKiK w komunikacie.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, firmom grozi kara do 10 proc. ich przychodu w roku poprzedzającym wydanie decyzji.
Tuż przed opublikowaniem komunikatu przez UOKiK operator sieci Orange poinformował, że uruchamia usługę „Taniej do Play i Centernet”. Wystarczy wysłać darmowy SMS i operator aktywuje w ofertach na kartę stawkę 29 groszy za minutę połączenia.
- Kolejne wprowadzane oferty, w tym zapowiadany już Orange Smart, od razu będą miały równą stawkę do wszystkich operatorów – napisał Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska, na swoim blogu.