PREZES YAWALU NADAL SKUPUJE AKCJE SPÓŁKI

Michał Śliwiński
opublikowano: 2000-05-29 00:00

PREZES YAWALU NADAL SKUPUJE AKCJE SPÓŁKI

TROP W TROP: Giełdowi inwestorzy kupowali akcje Yawal System, po tym jak jego prezes Edward Mzyk zwiększył swój stan posiadania. fot. BS

Cztery razy spółki publiczne informowały w ubiegłym tygodniu, że ich prezesi, członkowie zarządów czy rad nadzorczych kupowali lub sprzedawali akcje. Bohaterem zakupów został Edward Mzyk, szef Yawalu.

Inwestorzy, którzy grają na giełdzie według zasady „rób to, co robią szefowie spółek” przez cały ubiegły tydzień z uwagą przyglądali się ruchom Edwarda Mzyka. Prezes Yawalu dwukrotnie zwiększał swój stan posiadania. Od 19 do 22 maja zdołał skupić z rynku 24,6 tys. sztuk walorów swojej spółki, płacąc za jedną akcję 17,10 zł. Przez dwa kolejne dni dokupił dodatkowo 22,8 tys. walorów. Tym razem po 17,20 zł.

Jeszcze przed debiutem giełdowym akcje Kogeneracji cieszyły się wzięciem członków zarządu przedsiębiorstwa. Poinformowali oni w komunikacie o nabyciu 5122 akcji po 45,10 sztuka. Walory Kogeneracji nabywane były w okresie zleceń podstawowych obejmujących 8-proc. dyskonto. Zarząd poinformował także o zamiarze dalszego skupowania papierów swojej firmy.

— Takie posunięcia wskazują na optymizm wśród zarządzających, którzy wierzą w potencjał wzrostowy spółek — uważa Sławomir Gajewski z Credit Suisse Asset Managment.

Na pierwsze wezwanie dotyczące sprzedaży akcji Exbudu ogłoszone przez Skanska Europe AB, odpowiedział Stanisław Pałys, przewodniczący rady nadzorczej Exbudu. W ramach wezwania sprzedał on 17 741 akcji, każdą po 45 zł.

— Wydaje się zupełnie zrozumiałe, że przy wejściu nowego właściciela, prezes rady nadzorczej wykorzystuje jego wezwanie na sprzedaż, aby wyjść z posiadanych przez siebie walorów — komentuje postawę Stanisława Pałysa Roman Sosnowski z WBK AIB Asset Managment.