W sobotę rada nadzorcza PERN "Przyjaźń" odwołała z funkcji prezesa zarządu Wojciecha Tabisia - poinformował w komunikacie przewodniczący rady nadzorczej Mirosław Skowerski.
Czasowe pełnienie obowiązków prezesa zarządu powierzono dotychczasowemu członkowi zarządu PERN "Przyjaźń", dyrektorowi ds. eksploatacji systemów Andrzejowi Żelechowskiemu.
"Jednocześnie rada nadzorcza PERN +Przyjaźń+ podjęła decyzję o wszczęciu postępowań kwalifikacyjnych na stanowiska prezesa zarządu - dyrektora naczelnego oraz członka zarządu - dyrektora ds. technicznych" - czytamy w komunikacie.
Według szefa rady nadzorczej PERN "Przyjaźń", decyzja o odwołaniu prezesa Tabisia zapadła jednogłośnie, ale po długiej i burzliwej dyskusji. "Rada uznała ostatecznie, że przyszłość spółki, wyzwania jakie przed nią stoją, w tym realizacja strategicznych celów i tempo prowadzenia inwestycji, wymagają zmian" - powiedział PAP Skowerski.
Dodał, że postępowania konkursowe na stanowisko szefa PERN "Przyjaźń" i członka zarządu odpowiedzialnego za sprawy techniczne powinny zostać ogłoszone w przyszłym tygodniu; ich rozstrzygnięcie mogłoby nastąpić w lutym.
Obecnie z czteroosobowego zarządu PERN "Przyjaźń" na stanowiskach pozostało dwóch członków - oprócz Żelechowskiego także Sławomir Stachowicz, reprezentujący we władzach spółki załogę, dyrektor ds. finansów i zarządzania kapitałem.
Odwołanie Tabisia nastąpiło po kilku zmianach w radzie nadzorczej PERN "Przyjaźń", w tym przeprowadzonych na wniosek Ministra Skarbu Państwa, przy poparciu Ministra Gospodarki. Na początku grudnia 2005 roku do rady spółki powołany został Marcin Jastrzębski, a trzy tygodnie później Łukasz Urban, 34-letni analityk gospodarczy,absolwent IESE Business School Universidad de Navarra i Yale University.
Tabiś pełnił funkcję prezesa PERN "Przyjaźń" od 15 października 2004 roku (wcześniej był dyrektorem departamentu bezpieczeństwa energetycznego w Ministerstwie Gospodarki i Pracy). Zastąpił na tym stanowisku Stanisława Jakubowskiego, byłego prezydenta Płocka z koalicji SLD-UP, którego rada nadzorcza spółki zawiesiła wobowiązkach pod koniec czerwca 2004 roku, a następnie nie przedłużyła z nim kontraktu i rozpisała ponowny konkurs na szefa przedsiębiorstwa.
Nieoficjalnie powodem takich decyzji, była sprawa budowy tzw. trzeciej nitki odcinka wschodniego rurociągu "Przyjaźń" z Adamowa pod granicą z Białorusią do Płocka wartości około 800 mln zł - prasa donosiła wtedy o rzekomych nieprawidłowościach przy wyborze konsorcjum Prochem-Megagaz jako wykonawców tej inwestycji.
W sierpniu 2005 roku na wniosek Tabisia rada nadzorcza PERN "Przyjaźń" zawiesiła, a po kilku tygodniach odwołała ze stanowiska dyrektora ds. technicznych Grzegorza L. Jako powód podano wtedy niezadowalający nadzór nad pracami inwestycyjnymi i modernizacyjnymi, a przede wszystkim opóźnienia w realizacji kluczowych dla przedsiębiorstwa inwestycji. W tym samym mniej więcej czasie zarząd PERN "Przyjaźń" złożył doniesienie o podejrzeniu działania na szkodę spółki przez część pracowników pionu inwestycji. Zawiadomienie zostało dołączone do prowadzonego już wcześniej przez płocką Prokuraturę Okręgową postępowania w sprawie przetargu i umowy między PERN a Prochem-Megagaz na budowę tzw. trzeciej nitki.
Na początku listopada 2005 roku PERN wypowiedział konsorcjum Prochem-Megagaz umowę na realizację tzw. trzeciej nitki. Jak wyjaśniła wówczas spółka w komunikacie, powodem było nienależyte wykonywanie zapisów kontraktu przez Prochem-Megagaz. PERN podał wtedy, iż kontynuowanie umowy z Prochem-Megagaz w żaden sposób nie gwarantowało zachowania jakichkolwiek przyjętych przez strony terminów realizacji budowy rurociągu, a przede wszystkim nie zapewniało utrzymania określonego poziomu kosztów
W grudniu 2005 przeciwko Grzegorzowi L. płocka Prokuratura Okręgowa skierowała do sądu akt oskarżenia, w którym zarzuciła mu działanie na szkodę spółki za co grozi do 5 lat więzienia. Zarzut dotyczy pokwitowania odbioru rur służących do układania tzw. trzeciej nitki magistrali "Przyjaźń", co naraziło PERN na koszty związane m.in. z ich składowaniem i dozorowaniem. Samo śledztwo, dotyczące podejrzenia wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w mieniu PERN w związku z przetargiem i zawarciem umowy z konsorcjum Prochem-Megagaz na budowę tzw. trzeciej nitki odcinka wschodniego rurociągu "Przyjaźń" płocka Prokuratura Okręgowa umorzyła ze względu na brak w procedurze przetargowej i kontrakcie znamion czynu zabronionego.
PERN "Przyjaźń" jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Tłoczy ropę naftową z Rosji do rafinerii polskich - PKN Orlen i Grupy Lotos oraz do rafinerii niemieckich - PCK Schwedt i Mider Spergau, a także paliwa do baz magazynowych na terenie kraju. Przesyła również surowiec tranzytem do gdańskiego Naftoportu, w którym od kwietnia 2005 roku posiada większościowy pakiet udziałów. PERN "Przyjaźń" posiada też 50 proc. udziałów w Międzynarodowym Przedsiębiorstwie Rurociągowym Sarmatia, które jest polsko-ukraińską spółką, powstałą w lipcu 2004 roku, mającą przygotować plany rozbudowy rurociągu Odessa-Brody do Płocka. Pozostałe 50 proc. posiada tam ukraińska Ukrtransnafta.