Prezesi stref zadowoleni z zeszłorocznych wyników

  • Małgorzata Ciechanowska
opublikowano: 12-02-2013, 00:00

Według wstępnych danych z końca 2012 r. od początku działania stref wydano 1544 zezwolenia, z czego 166 w 2012 r.

Tych danych nie potwierdziło jeszcze Ministerstwo Gospodarki, gdyż oficjalne szacunki kończą się po III kw. 2012 r. Wiadomo jednak, że niezmiennie prym wiedzie okręg katowicki, w którym od początku istnienia stref do końca III kw. 2012 r. wydano 216 pozwoleń i stworzono prawie 38 tys. etatów.

— W 2012 r. wydaliśmy 26 zezwoleń. To najlepszy wynik od 2008 r. Nowi inwestorzy zobowiązali się utworzyć około tysiąca miejsc pracy, ale firmy często zaniżają szacunki dotyczące zatrudnienia, dlatego faktyczna liczba etatów będzie na pewno większa — mówi Piotr Wojaczek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE).

Około połowa nowych inwestycji w strefie jest związana z branżą motoryzacyjną, która już od kilku lat jest najaktywniejsza na Śląsku. Celem strefy jest bowiem stworzenie klastra Silesia Automotive. Na branżę motoryzacyjną postawiła też Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (LSSE). Co prawda w 2012 r. wydano tam tylko 8 pozwoleń, jednak prezes nie ukrywa satysfakcji.

— Jesteśmy zadowoleni z tego wyniku, bo jest lepszy niż rok temu. Co ważniejsze, wydano pierwsze zezwoleniaw podstrefach Głogów i Okmiany, które dotychczas czekały na zagospodarowanie. Kolejnym powodem do zadowolenia jest inwestycja firmy BASF, która w podstrefie Środa Śląska wybuduje nowoczesny zakład produkujący katalizatory. Była to największa inwestycja zagraniczna 2012 r. w Polsce. Zadeklarowane nakłady to 380 mln zł i 350 nowych miejsc pracy — wylicza Adam Grabowiecki, prezes LSSE.

Groźna niepewność

Niestety według przypuszczeń prezesów stref, 2013 r. może być słabszy niż poprzedni.

— Sądzę, że ten rok może się okazać początkiem końca atrakcyjności stref dla potencjalnych inwestorów ze względu na upływający czas, w jakim firmy mogą skorzystać z pomocy publicznej — twierdzi Grabowiecki. Podobnie uważa Piotr Wojaczek. Według wstępnych planów, w 2013 r. w strefie katowickiej pojawi się 20 nowych projektów wartych od 0,8 do 1,2 mld zł. Łącznie ma powstać od 800 do 1,2 tys. etatów. Niestety, jak zaznacza Wojaczek, te szacunki obarczone są dużym ryzkiem, gdyż niepewność związana z wydłużeniem żywotności stref może zniechęcić niektórych inwestorów. Dlatego im szybciej Ministerstwo Gospodarki ustali czas działania stref, tym lepiej.

— Jest bardzo prawdopodobne, że zmienione rozporządzenia w sprawie poszczególnych SSE wydłużą funkcjonowanie stref do końca 2026 r. To z pewnością wpłynie na jeszcze większe zainteresowanie przedsiębiorców inwestycjami na terenie specjalnych stref ekonomicznych — uważa Paweł Barański, dyrektor i doradca podatkowy w KPMG.

Poluzowanie przepisów

Zdaniem Pawła Barańskiego, pozytywnym czynnikiem rozwoju stref może być także zmiana ustawy o SSE, dopuszczająca możliwość obniżenia poziomu zatrudnienia przez przedsiębiorców strefowych. Zgodnie z projektem, inwestorzy występujący o zmniejszenie liczby pracowników nie będą zobowiązani do udowadniania niezależnych od nich okoliczności wpływających na redukcję etatów. Ponadto o zmniejszenie zatrudnienia do 20 proc. wielkości bazowej będą mogli występować wszyscy przedsiębiorcy bez względu na datę otrzymania zezwolenia.

— Dla przedsiębiorców działających w SSE będzie to z pewnością najważniejsza zmiana. Spowoduje, że wielu zamiast występować o wygaszenie zezwolenia bądź ryzykować jego cofnięcie będzie mogło nadal prowadzić działalność na terenie strefy po niewielkim obniżeniu poziomu zatrudnienia. Jeżeli proponowane zmiany wejdą w życie, przedsiębiorcy z pewnością częściej spojrzą na strefy jako na obszary, w których warto lokować inwestycje — uważa Barański.

OKIEM EKSPERTA

Więcej terenów, więcej możliwości

ROBERT ŻYLIŃSKI

prezes Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej

W 2012 r. wydaliśmy 11 pozwoleń, o 3 więcej niż 2011. Inwestorzy zdeklarowali stworzenie 520 miejsc pracy. Liczymy, że kolejne lata będą jeszcze lepsze. W najbliższej przyszłości chcemy bowiem powiększyć obszar strefy o kolejne tereny inwestycyjne w Suwałkach i Ełku (Park Naukowo-Technologiczny) oraz o utworzyć nową podstrefę w Łomży. Wówczas do strefy włączonych zostanie około 40 ha (Ełk — 29 ha, Łomża — 8,5 ha, Suwałki — 2 ha). Rozważamy także przyłączenie terenów w gminach Hajnówka, Grajewo i Narewka. Ostatnie z wymienionych miast znajduje się w pobliżu budowanego przejścia granicznego w Siemianówce, może to być szansa na rozwój branży logistycznej w strefie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu