Bochnia (PAP) - Prezydent Aleksander Kwaśniewski, który w czwartek w ramach kampanii przedreferendalnej przebywał w Bochni w Małopolsce, uspokajał na wiecu mieszkańców miasta, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej nie wzrosną podatki i ceny.
Prezydent odniósł się do treści jednego z transparentów, przyniesionego na wiec przez przeciwników akcesji. Napisali oni: "Drożyzna + podatki = Unia Europejska". Większość mieszkańców Bochni, którzy zapełnili miejski rynek, przychylnie przyjmowała słowa prezydenta o Unii Europejskiej. Niewielka grupka przeciwników wyrażała swój sprzeciw gwizdami i transparentami antyunijnymi.
"Nie ma łączności między drożyzną i podatkami a Unią Europejską. To po prostu nie jest prawda" - przekonywał Kwaśniewski.
Mówiąc o podatkach, prezydent wyjaśnił, że systemy podatkowe są kształtowane przez poszczególne kraje członkowskie Unii Europejskiej.
"Nie ma podatków europejskich. Są podatki francuskie, niemieckie, będą podatki polskie, słowackie czy czeskie. Systemy podatkowe są wewnętrzną kwestią poszczególnych państw i one nie podlegają regulacjom unijnym. Nie ma więc żadnego powodu, żeby wejście do Unii narzucało konieczność podniesienia podatków" - podkreślił Kwaśniewski. Dodał, że przystąpienie do Unii przyniesie rozwój gospodarczy, który pozwoli wręcz podatki obniżyć.
Kwaśniewski zaznaczył, że nie ma żadnej poważnej ekspertyzy ekonomicznej, która mówiłaby, że wraz z wejściem do Unii Europejskiej nastąpi w Polsce rewolucja cenowa.
"Ceny są kształtowane w oparciu o koszty oraz rynek w każdym kraju. Nie ma żadnego powodu, żeby w Polsce nastąpiła rewolucja cenowa dlatego, że wchodzimy do Unii" - wyjaśnił prezydent. (PAP)
: