Prezydent przedłużył misję w Iraku do końca 2007 roku

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 22-12-2006, 16:30

Prezydent Lech Kaczyński podpisał w piątek wniosek o przedłużeniu misji polskich żołnierzy w Iraku do końca 2007 roku.

Prezydent Lech Kaczyński podpisał w piątek wniosek o przedłużeniu misji polskich żołnierzy w Iraku do końca 2007 roku - poinformował szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak.

Rząd we wtorek skierował do prezydenta wniosek o przedłużenie obecności wojsk polskich w Iraku do końca 2007 r., z możliwością wcześniejszego wycofania, o ile pozwolą na to warunki bezpieczeństwa w tym kraju.

Kontyngent ma liczyć 1200 żołnierzy i pracowników wojska. Z tego 900 żołnierzy służyć ma w Iraku, zaś 300 pozostanie w rezerwie na terytorium kraju.

Podczas wtorkowego posiedzenia rządu wniosek, który przedłożył minister obrony narodowej Radosław Sikorski, podzielił koalicję. Zdanie odrębne złożyli dwaj ministrowie LPR: Roman Giertych i Rafał Wiechecki.

Na wtorkowym posiedzeniu rządu nieobecny był wicepremier i szef Samoobrony Andrzej Lepper, który przebywa w Brukseli. Jednak, jak poinformował wówczas p.o. szef klubu Samoobrony Krzysztof Sikora, głos lidera partii "też byłby przeciwny". "Jesteśmy za tym, aby nasze wojska jak najszybciej z Iraku wyszły. Nasze wejście było bezsensowne" - ocenił Sikora.

Dla LPR propozycja rządu jest trudna do zaakceptowania. "Od początku LPR była przeciwko pobytowi polskich wojsk w Iraku" - mówił we wtorek wiceminister edukacji i szef klubu LPR Mirosław Orzechowski. Jak ocenił, sprawa ta "ma charakter rysy na stosunkach wewnątrzkoalicyjnych". Dodał, że potrzebna jest w tej sprawie rozmowa między partiami koalicyjnymi.

Opozycja także jest przeciwna wnioskowi rządu.

Jako "bardzo ryzykowną decyzję" - ocenił wniosek rządu wiceszef PSL Jan Bury. Podobnego zdania był Paweł Śpiewak (PO). Według niego, nie można inaczej oceniać decyzji, która została podjęta "bez uprzednich konsultacji z opinią publiczną i opozycją", a która "może kosztować Polskę wiele ludzkich istnień".

Zdaniem b. wiceszefa MON Janusza Zemkego (SLD), przedłużenie obecności wojsk polskich w Iraku i jednoczesne rozpoczęcie misji w Afganistanie, doprowadzi Polskę na "krawędź wydolności wojskowej."

Sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński uważa natomiast, że wniosek rządu o wydłużeniu misji wojsk polskich w Iraku do końca 2007 roku jest merytoryczny i dobrze przemyślany. (DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane