Prezydent Rosji nie pomógł wczoraj giełdzie

JO
opublikowano: 2008-09-16 09:22

Rosja jest otwartym krajem, a gospodarka kraju ma się już dobrze – przekonywał Dymitrij Miedwiediew. Deklaracje prezydenta nie powstrzymały jednak spadków na giełdzie.

Prezydent Rosji spotkał się wczoraj z przedstawicielami Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców(RZPP). To najsilniejsze lobby Rosji, skupiające oligarchów i właścicieli największych spółek.

Biznesmeni są zaniepokojeni spadkami na giełdzie, słabnięciem rubla i wycofywaniem się inwestorów zagranicznych. Aleksander Szochin, prezydent RZPP, stwierdził nawet, że rosyjski biznes potrzebuje specjalnego ubezpieczenia od ryzyka działań politycznych przy wchodzeniu na rynki zagraniczne. Miedwiediew obiecał ochronę interesów firm nie tylko w kraju, ale i za granicą.

Prezydenckie zapewnienia nie poprawiły sytuacji na moskiewskiej giełdzie. Na zamknięciu poniedziałkowej sesji indeks RTS stracił 6,1 proc., a MMWB oddał 6,2 proc. Akcje Gazpromu staniały o 6,6 proc.

Na wtorkowej sesji RTS tracił po godzinie 9-tej polskiego czasu 4,2 proc. i znajduował się już o krok od 1,2 tys. pkt. Tylko w tym roku rosyjski indeks notowany w dolarach stracił prawie 40 proc.