Założyciel i aktualny prezes głuchołaskiej firmy Prismadecor, wytwarzającej folie wykorzystywane do produkcji płyt wiórowych dla przemysłu meblarskiego, nie narzeka na recesję. Jego zdaniem, optymalna organizacja pracy i wysoka jakość wyrobów pozwalają osiągać dobre wyniki nawet w trudnych warunkach rynkowych.
Firma Prismadecor pojawiła się w Polsce w 1992 r.
— Polskę odwiedziłem po raz pierwszy w 1975 r. Zaskoczyła mnie wówczas zaradność i kreatywność Polaków. Po 1989 roku postanowiliśmy wraz ze wspólnikiem zainwestować właśnie tutaj. Efektem tej decyzji jest fabryka folii preimpregnat w Głuchołazach — wspomina Walter Geiger.
Przemysł meblowy to bardzo silny sektor polskiej gospodarki, produkcja na jego potrzeby dawała więc od początku duże szanse powodzenia. Pewne problemy pojawiły się w roku 1998, kiedy wskutek kryzysu gospodarczego w Rosji załamał się eksport do tego kraju.
Trudności nie trwały jednak długo. Już w 1999 roku 70 proc. udziałów w Prismadecor objął światowy lider w produkcji papieru dekoracyjnego — niemiecki Schattdecor.
— Wraz z inwestorem zyskaliśmy możliwość korzystania z dużego asortymentu wzorów dekoracyjnych — przekonuje Walter Geiger.
Firma realizuje kolejne inwestycje, podyktowane wzrostem liczby zamówień krajowych oraz sukcesywnym zwiększaniem skali eksportu.
— Obecnie budujemy nowe hale produkcyjne i wyposażamy je w maszyny. Wielkość nakładów szacujemy na 2,5 mln EUR (10 mln zł). Inwestycje te są naturalnym krokiem w rozwoju firmy. W 2002 r. po raz kolejny znacznie zwiększymy obroty w porównaniu z rokiem poprzednim — twierdzi Walter Geiger.
Walter Geiger podkreśla, iż osiągane przez jego firmę wyniki są skutkiem przyjętej strategii zarządzania personelem.
— Do każdego pracownika podchodzimy w sposób indywidualny. Stanowiska pracy staramy się dostosowywać do ludzi, a nie odwrotnie. Te działania mają oczywiście ekonomiczne uzasadnienie — ludzie zadowoleni pracują o wiele wydajniej — tłumaczy Walter Geiger.