Na rynku terminowym futures na WIG20 próbowały odrabiać straty z ostatnich dwóch sesji. Podaż jednak jest bardzo czujna i nie pozwala kupującym na powrót do gry. Próba zdecydowanego powrotu ponad wsparcie 2445 pkt zakończyła się fiaskiem. Ujemna baza znów rosła, sięgała nawet 30 pkt. Ten pesymizm — paradoksalnie — wyczerpuje w znacznym stopniu potencjał spadkowy. Można oczekiwać, że kontrakty na WIG20 wejdą w konsolidację.
Notowania rozpoczęły się wyraźnym spadkiem o 9 pkt. Pierwsze transakcje zawierano po 2434 pkt. Na rynku dominowały kiepskie nastroje. Podczas pierwszej godziny handlu notowania były bardzo zmienne, a futures pogłębiły przecenę do 2429 pkt. Od tego momentu kupujący ruszyli do walki o odzyskanie kontroli nad rynkiem. Pomogła im w tym zwyżka indeksu. Grudniowa seria zanotowała zdecydowany wzrost do 2474 pkt.
Dynamiczny wyskok okazał się jednak falstartem. Po południu futures na WIG20 znów traciły na wartości. Na koniec handlu były warte 2445 pkt.