Brytyjska telewizja Sky News informuje, że kobiety pracujące w Johannesburgu jako prostytutki, skarżą się na bestialskie działania policji, która nadużywa swojej władzy.
- Chcą łapówek. Jeśli nie możemy zapłacić, uprawiają z nami seks nie płacąc. Ja to nazywam gwałtem – mówi o działaniach policji jedna z prostytutek.
Ostre działania policji wpływają także na poziom ochrony kobiet przed ryzykiem związanym z uprawianiem ich zawodu. Witwatersrand University uruchomił przenośną klinikę w dzielnicy czerwonych latarni w Johannesburgu. Z regularnych badań korzysta jednak coraz mniej prostytutek, które ukrywają się w różnych częściach miasta. Potwierdza to Ellen Crabtree, wolontariuszka ze Szkocji, która pomaga prostytutkom z RPA znaleźć inną pracę.
Prostytutki w Johannesburgu według Sky News otrzymują za świadczone usługi około 3 GBP. W lepszej sytuacji są te, które pracują w hotelach, mogą liczyć na kilka funtów więcej.
"The Wall Street Journal" opublikował reportaż o jednej z kobiet, która przyjechała na mundial z Zimbabwe. Chce zarobić 10 tys. USD i wrócić do domu by otworzyć sklep z ubraniami i lepiej żyć.
Zobacz reportaż Sky News
